Możesz
"Jeżeli myślisz, że coś możesz lub czegoś nie możesz, to w obu przypadkach masz rację" - Henry Ford
6 obserwujących
32 notki
13k odsłon
246 odsłon

Zrozumieć siebie - cz. I

Chmury nad Ursynowem, autor: Artur Kacprzak
Chmury nad Ursynowem, autor: Artur Kacprzak
Wykop Skomentuj

Mam bardzo silną potrzebę bycia zrozumianym. Chcę być zrozumianym, czytelnym dla otoczenia, przewidywalny i klarowny w swych ruchach dla swoich bliskich.

Żeby tak było potrzebuję czegoś bardzo ważnego.

Potrzebuję zrozumieć samego siebie. Potrzebuję rozpoznać, co mną powoduje. Dlaczego zachowuję się tak, a nie inaczej? Dlaczego postąpiłem w ten sposób, a nie inny? Dlaczego dokonałem takiego wyboru, a nie innego?

Już starożytni Grecy podnieśli wartość wiedzy o samym sobie do rangi ponadczasowej mądrości wypisując “poznaj samego siebie” na frontonie świątyni w Delfach, jako wskazanie dla współczesnych i potomnych. W podobnych czasach, w drugim zakątku ziemi, w odległej kulturze starożytnych Chin, generał Sun Cy zapisał w swojej “Sztuce wojny”, że “Poznanie innych i poznanie siebie to zwycięstwo bez ryzyka”.

Tymczasem przychodzimy na świat bez instrukcji obsługi. Za dokumentację do siebie samych służą nam rodzice, szkoła, otoczenie, kultura, obyczajowość, a dziś dodać możemy jeszcze internet. Obserwujemy i naśladujemy.

Tymczasem każdy z nas jest zupełnie inny. Pod względem fizycznym nie ma, nie było i nie będzie drugiego takiego samego człowieka, jak ja i Ty. Każdy z nas ma swój własny zestaw absolutnie niepowtarzalnych doświadczeń, który czyni go unikatowym w skali świata i dziejów. Czasy, w jakich żyjemy nie nadejdą po raz drugi.

Poznanie siebie, to najtrudniejsza nauka w życiu, która nigdy się nie kończy.

Jeśli będę się uczył siebie, jeśli przed dopuszczeniem do siebie każdej informacji, czy zdarzenia zadam sobie pytania, to mam szansę obrać pomyślny kierunek w swoim życiu. Czy odpowiada mi moja obecna sytuacja? Czy to mi pasuje? Czy dobrze się z tym kimś czuję? Co czuję w związku z tą sytuacją? Czy to jest zgodne z wartościami, którymi chcę się w życiu kierować?

I odwrotnie, jeśli nie będę się uczył siebie, moje subiektywne zadowolenie z życia będzie niższe. Jeśli będę ignorował lub tłumił to, co czuję w środku pastylką, alkoholem, narkotykiem, graniem, sprzątaniem, pracą, zarabianiem, przygodnym seksem, pornografią, przeglądaniem treści w Internecie, snem, sportem wyczynowym, czytaniem, czymkolwiek w nadmiarze, to mogę co prawda na jakiś czas odroczyć odczuwanie tego, co w środku, co we mnie, ale to nie sprawi, że to coś w środku przestanie istnieć. Ucieczka, czy zagłuszanie nie sprawią, że to coś w środku przestanie się to domagać ujawnienia, wyrażenia, uwolnienia. Choćbym nie wiem, jak żelazną miał dyscyplinę trzymania na wodzy tego czegoś w środku, choćbym nie wiem, jak kazał milczeć temu czemuś w środku i siedzieć cicho, to w końcu coś we mnie pęknie. Może zachoruje moje ciało, może uszkodzi moją psychikę, może doprowadzi do rozpadu mojej relacji. Ignorując swoje uczucia mogę stać się biedny, nieszczęśliwy, samotny, cierpiący.

Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. Wierzę, że prawda jest wpisana w duszę człowieka i domaga się głosu. Uciekając przed nią narażam się na cios w plecy w najgorszym możliwym dla mojego życia momencie.

Jedyne więc co mogę zrobić, to spojrzeć w jej oczy. Jeśli do tej pory uciekałem, mogę stanąć, odwrócić i spojrzeć jej prosto w twarz.

Ciąg dalszy nastąpi.


Powyższy koncept nie jest ani prawdą, ani fałszem, nie jest ani dobry, ani zły, natomiast bierze się z mojego doświadczenia i praktyki.

Wpis powstał w ramach projektu "Możesz - skieruj myśli ku najlepszemu".

Zobacz poprzednie odcinki bloga.

Bądź na bieżąco, subskrybuj posty na facebook'u.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości