Były szczeciński antyterrorysta, który w programie telewizyjnym stwierdził, że jego koledzy z oddziału nadużywają alkoholu, dopuszczają się zachowań homoseksualnych i hołubią przestępców, wróci do policji. Sąd Najwyższy uchylił bowiem wyrok Sądu Rejonowego, na którego podstawie Komendant Miejski Policji zwolnił podwładnego z pracy.
PRZECZYTAJ ARTYKUŁ W KURIERZE SZCZECIŃSKIM
Poznaj sprawę Marcina T.:
Przeczytaj także:
CZAS ADIUTANTÓW - Selektywny heroizm rzecznika Policji - autorzy: Kosmaty @ Szmarowski


Komentarze
Pokaż komentarze