Dzisiaj Środa Popielcowa inaczej Popielec, ale zanim ten dzień nastąpił, w różnych zakątkach świata było hucznie i wesoło. W Hiszpanii tradycyjnie urządzano "pogrzeb sardynki", w Peru sardynkę zastąpiono skrzypcami. Tak kończono okres karnawału, rozpusty i obżarstwa.
Na Śląsku żegnano wtorkowym śledzikiem a w cieszyńskim "pożegnaniem basa". Głośna muzyka, tańce do północy. Przed północą zmiana nastroju. Muzycy zaczynają grać melodie pogrzebowe. Tworzą kondukt na którego czele kroczy bas. Płynie smętna muzyka na znak wyciszenia i przygotowania do postu i pokuty. Bas wyprowadza z sali instrumenty a jego struny zostają odkręcone.
Julian Fałat - Popielec - 1881

W kościele katolickim nie obowiązuje w tym dniu obecność na Mszy Świętej, ale i tak kościoły wypełniają się wiernymi. Kapłani posypują głowy wiernych popiołem lub popiołem czynią znak krzyża, wypowiadając słowa; "Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię" lub "Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz"
Zwyczaj posypywania głowy popiołem na znak pokuty i skruchy czynionej z powodu niegodziwości popełnionych, znany był już w starożytnej kulturze Grecji, Arabii, Egiptu, wszędzie oznaczał to samo. Chrześcijanom ten dzień ma przypominać o jałmużnie, modlitwie i poście. Jałmużna jako bezinteresowny dar czynienia dobra którym dysponujemy, post jako powstrzymywanie się od przyjęcia jakiegoś dobra którego pragniemy. To znów ma nas doprowadzić do ascezy i otwarcia się na Boga w czasie modlitwy. Ufne powierzenie się miłości Bożej. Środa Popielcowa jest pierwszym dniem Wielkiego Postu. Przez 46 dni katolicy przygotowują w ten sposób swoje serca i dusze na Wielki Tydzień i Zmartwychwstanie.
Jan Paweł II ogłosił Popielec dniem modlitwy o pokój na świecie. Szczególnie dzisiaj pamiętajmy o tym!
Inne tematy w dziale Społeczeństwo