Strefa wolna od Głupola
Strefa wolna od Głupola Smoleńskiego
9 obserwujących
203 notki
109k odsłon
  617   0

Bajka Wiesławy o dobrym papieżu i dobrych bojarach. Lamenty prof. Brody

Wiadomo, że kiedy uderzy się w stół kościelnej pedofilii, odezwą się nożyce radiomaryjnych aktywistów. Na S24 to parafijanka Wiesława i prof. Broda.

Wiesława wysmarowała obszerną notkę o wątpliwościach w sprawie  McCarricka, kiedy ważyly się losy jego awansu w rękach JP2. Istotnie, w tej sprawie, w tamtym czasie nie było jasności i gdyby rozważać ją w próżni, niewinność McCarricka jest do obrony.   

Tyle, że ta sprawa nie działa się w próżni. Poziom szamba koscielnej pedofili siegął już do ramion i szybko się podnosił. Trzeba było mocno ściskać nos żeby nie poczuć. Analogicznie jak towarzysze radzieccy w Czarnobylu można było uznać, że dozymetry promieniowania wyskalowane na małą dawkę, pokazując wartości graniczne, akuratnio mierzyły poziom zagrożenia. To jednak celowe działanie w złej woli polegające na unikaniu świadomości. Ciężko za coś takiego rozgrzeszyć niemiecką ludność cywilną co wąchała dym z krematoriów, choć niewiele mogła zrobić. Decydenci są w takiej sytuacji nie do obrony.

Święty JP2 musiałby zatkać uszy palcami i głośno śpiewać lalalala, żeby nie znać takich przebojów jak sprawa wielebnego Maskella i jego międzykontynentalnego desantu z Baltimore do Irlandii. Czy na rodzimym podwórku podwójnego desantu Skorodeckiego, jakby nie było kapelana Wyszyńskiego w czasie uwięzienia. Naturalnie Wiesława w swojej notce o uwięzieniu prymasa unika tego nazwiska; obłuda parafialna zobowiązuje, szyszszyszsz!. A Skorodecki to doświadczony spadochroniarz. Wiemy o jego dwóch skokach po skandalach pedofilskich. Z Tarnowa do Lubaczowa i z Lubaczowa do Szczecina. O ilu nie wiemy?

Prof. Broda z kolei ubolewa nad niesłusznie oskarżonymi o pedofilie. Tu, także, jak w każdej bajce jest ziarnko prawdy. Dzieci mają w pewnym wieku skłonność do konfabulacji a wzmożona uwaga potęguje tę skłonność. Zarzut może niewinnemu człowiekowi złamać karierę i życie. Tyle, że znowu kłania się analogia czarnobylska. Kiedy należy się do organizacji, która aktywnie kłamie, mataczy i zamiata pod dywan, to trudno się nie ubrudzić. Kiedy pada podejrzenie o czyn pedofilski, można sprawę próbować uczciwie wyjaśnić. Zamiast tego przez dziesięciolecia desantowano podejrzanego księdza do innej parafii, wyciszano sprawę a rodzinę ofiary zastraszały parafialne Bataliony Babskie. Głasnost w KK w tej sprawie przyszła za późno i JP2 jest winny aktywnego opóźnienia tego procesu

Takie notki są jednak jak balsam dla dusz trzody radiomaryjnej. Trzoda nie docieka i nie wątpi. Trzoda podąża za pasterzem. To on jest od myślenia

Lubię to! Skomentuj57 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo