Dobrze, że autorzy Katastrof w przestworzach wzięli na warsztat katastrofę Gulfstreama w Aspen, w 2001 roku. Idealne odzwierciedlenie Smoleńska, spóźnieni pasażerowie, szopka ze stygnącym jedzeniem w miejscu docelowym, pasażer w kokpicie w końcowej fazie lotu, zła widoczność.
Polecam obejrzeć.
Fakt, że załoga nie umiała latać na drzwiach od stodoły, za to samo doświadczenie kapitana mogło czapką nakryć cały specpułk, więc chyba kompetencje gdzie po równo …
Inne tematy w dziale Sport