8 obserwujących
323 notki
151k odsłon
  1186   0

Jak zrobić sobie dobrze kosztem narodowego bohatera

Oryginalny tytuł: Adam Gmurczyk dla Nacjonalista.pl: Wielki Plan, czyli jak zrobić sobie dobrze kosztem narodowego bohatera

Zdawać by się mogło, że cześć i chwała dla polskich bohaterów to “temat poza tematem”, że szacunkiem po prostu się nie kupczy. A jednak..

W ostatnich tygodniach, głównie na sieci, pojawiły się zapowiedzi Marszów Pileckiego. Jako główny organizator pojawiła się organizacja pn. “Fundacja Paradis Judaeorum” i jej szef, Michał Tyrpa.

Pierwsza myśl – szok. Organizacja żydowska organizująca imprezy ku czci zamordowanego przez Żydów Polaka? Niewiarygodne. A może: przewrotność, bezczelność, brak poczucia przyzwoitości?
Wydaje się jednak, że w tym wypadku mamy do czynienia jednak przede wszystkim z tępą bezmyślnością Tyrpy Michała, zapoznanego publicysty internetowego, który zapragnął zostać KIMŚ i zadaniu temu poświęcił się bez reszty. A że wartościowych przymiotów własnych ani widu ani słychu, Tyrpa, jak każdy chłopek-roztropek, wykombinował sobie Wielki Plan.

Poparcie od mędrców Syjonu i zasłużonych komunistycznych towarzyszy? Razzz! I mamy organizację “Paradis Judaeorum”, “Raj żydowski”. Poparcie prawicy i narodowo uświadomionych? Dwaaaa! I mamy marsze Pileckiego. A że Witolda Pileckiego zamordował właśnie ów żydowski raj, ubecja i komunistyczne sądy kierowane przez pieczętujących się gwiazdą Dawida oprawców? Co tam, kto by tam zwracał uwagę na takie duperele. Ważne, że Tyrpa uber alles i już.

Ale on wie. Syjon to kasa, Polacy to masa. A żeby była kasa, to musi być i praca. Tak więc Tyrpa ciężko pracuje: uparcie, od 2007 roku pisze, krzyczy i śpiewa o NOP: żeśmy hitlersyny, że gdzie nie pójdziemy, to tylko “sieg heil” i “sieg heil”. On to wie. Nie to, żeby widział, ale wie i już. I usłużnie informuje o tym organa ścigania. W Krakowie. I chociaż tamtejsza policja, prokuratura i sądy  NOP nienawidzą jak diabeł święconej wody, tym razem rozkładają bezradnie ręce: “Tyrpa, nie tym razem, pomyłka”. Ale on próbuje dalej. Sypie tekst za tekstem – żeby ci, O Których Głośno Nie Można Mówić, wiedzieli. Bo on całkiem, całkiem. Prawie swój.

No i “prawie swój” się doigrał. Na temat jego konfidenckiej mentality pojawiły się liczne materiały informacyjne. Tyrpa reaguje i adwersarzom rzuca w twarz gromkie “eesesmańskie ścierwa”. Ale jest za późno, Tyrpa wylał się z szamba i żaden uczciwy i normalny człowiek z czymś takim nie chce mieć do czynienia. Nie dlatego, że jest głupi, prymitywny i że jego prostactwo czuć na odległość. Nie dlatego, że nikt nie lubi konfidentów, nawet, jeżeli swoje donosy wypłukują jedynie z własnej głowy przy porannych oblucjach. I nie dlatego nawet, że jego ataki na NOP i nacjonalizm wpisują się w melanż “G. Wyborczego” i “NIE” Urbana i że jego “prawda” od prawdy jest tak odległa, jak Barack Obama od Ku-Klux-Klanu. Powód jest prosty i oczywisty: kupczenie polska tradycją, narodowymi bohaterami to najgorsza z możliwych przewin. To moralne kurewstwo.

A tak na marginesie się zastanawiam… Z czyich funduszy Michał Tyrpa opłacał będzie odszkodowania zasądzone przez sądy cywilne za naruszenie dóbr osobistych Narodowego Odrodzenia Polski? Z fundacyjnych? Bo raczej wątpię, by twórcy raju żydowskiego w Polsce (obecnie na emigracji w Izraelu i innych ciekawych miejscach) zechcieli rzucić choć szeklę na Tyrpę. Ostatecznie to nie ich wstydliwa choroba.

Adam Gmurczyk
(o autorze: prezes Narodowego Odrodzenia Polski, redaktor naczelny pisma “Szczerbiec”)

 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale