Tylko taka myśl się nasuwa w pierwszej kolejności po info o "wypadku" samochodu Prezydenta.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19719976,limuzyna-dudy-zaliczyla-przymusowy-postoj-na-a4-w-czasie.html#Czolka3Img
Oczywiście ruszyło pospolite wzmożenie i zaczęto wykrywać spiski i zamachy.Winnych oczywiście już i tutaj znaleziono.Kwestią tylko kiedy Macierewicz odkryje prawdę a Ziobro skaże.
http://ufka.salon24.pl/699877,jestem-wsciekla
Może do meritum wypadku.To że zdarzy się "kapeć" jest sprawą normalną.Bzdury o tym że w limuzynach prezydenckich nie może się zdarzyć to można sobie wsadzić tam gdzie panu majstrowi można naskoczyć.
Jako fan F1 (dla laików-to tam gdzie kiedyś jeździł Kubica) wiem że najlepsze,najnowsze (technicznie) i po wielorakich testach otrzymują samochody właśnie startujące w tych wyścigach.I o dziwo,bardzo często się rozwalają w czasie jazdy.Bez udziału osób trzecich,bez ingerencji rywalizujących ekip itp. Po prostu taka ich natura.
Tak już było i będzie.No chyba że Binienda zrobi symulację i wymyśli opony które nigdy nie pękają.Przyszłość przed nim.
Dalej o wypadku.Zdarzyło mi się w ciągu prawie 30 lat jeżdżenia samochodem kilka razy złapać gumę. I o dziwo,miałem to szczęście że nigdy nie wyleciałem z drogi,nigdy nie znalazłem sie w rowie.Może dlatego że jechałem z odpowiednią szybkością?
Tutaj właśnie będzie meritum co do tytułu notki.Czy znowu "nasza polska głupota" nie była w akcji.Czy kierowca prowadzący pojazd musiał tak szarżować,czy naprawdę musieli się śpieszyć? Czy znowu dało znać o sobie to co 10.04.2010 w Smoleńsku?
Czy znowu myślenie - my paniska,my wybrańcy narodu,my najważniejsi,my wybrani przez rękę Boga(by Duda senior) - co tam nam przepisy,co tam nam rozsądek - nam wolno wszystko.Nasuwają się dalsze skojarzenia.Co tam mgła,co tam "warunków do lądowania nie ma",co tam "ogólnie 3,14zda tutaj jest" - my debeściaki pokażemy.I sruuuu.... (by Smoleń)
Są dwie rzeczy nieskończone,ale tylko co do głupoty (za Einsteinem) mam pewność.Szczególnie patrząc na wyczyny tych rządzących elit,które obserwuję od prawie 50 lat,jak i czytając blogi i komentarze tych wzmożonych zamachofilów.
Ręce opadają.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)