117 obserwujących
670 notek
1505k odsłon
4267 odsłon

Cynizm i draństwo rulez

Wykop Skomentuj152

Cztery lata temu, a dokładnie 1 kwietnia 2016 roku, Sejm RP, na posiedzeniu nr 15, uchwalił „Ustawę o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki”.  

Wynik głosowania: Głosowało - 439 posłów;   Za - 438;     Przeciw - 0;     Wstrzymało się – 1.

Ujednolicony tekst ustawy, uwzględniający zmiany wprowadzone przez Sejm 21.10.2017 r. i 07.01.2018, jest dostępny na stronie: http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20160000744/U/D20160744Lj.pdf

Rozdział 1 Zakaz propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej

Art. 1. 1. Nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, nadawane przez jednostki samorządu terytorialnego nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować.

2. Za propagujące komunizm uważa się także nazwy odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944–1989.

Art. 2. 1. Stwierdzenie przez wojewodę nieważności uchwały nadającej nazwę jednostce organizacyjnej, jednostce pomocniczej gminy, budowli, obiektowi lub urządzeniu użyteczności publicznej, w zakresie w jakim nadaje nazwę niezgodną z art. 1, wymaga opinii Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu potwierdzającej tę niezgodność.

Art. 3. 1. Jeżeli w terminie 3 miesięcy od dnia uprawomocnienia się rozstrzygnięcia nadzorczego, o którym mowa w art. 2 ust. 1, nie zostanie nadana nowa nazwa, a jej nadanie jest konieczne do oznaczania adresów, wojewoda wydaje zarządzenie zastępcze, w którym nadaje nazwę zgodną z art. 1.

Cytowana powyżej ustawa dała samorządom czas do 2 września 2017 roku na zmianę nazw 943 ulic, które - jako podlegające ustawie - wskazał Instytut Pamięci Narodowej. Zgodnie z ustawą, jeśli dany samorząd do 2 września 2017 roku tego nie zrobił, wojewoda, po zasięgnięciu opinii Instytutu Pamięci Narodowej, wydawał w terminie trzech miesięcy zarządzenie zastępcze, zmieniające nazwy ulic.

Warszawscy radni mogli sami dokonać zmiany nazw ulic i placów. Mieli na to czas do 2 września 2017 roku. Mogli wybrać dowolna nazwę ulicy, byleby była zgodna z ustawą. Tymczasem pod koniec sierpnia 2017 roku warszawska Rada Miasta zgodziła się na zmianę nazw tylko 7 nazw ulic stolicy. W związku z niedostatecznym wykonaniem zalecenia ustawy, wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera użył swoich kompetencji i w listopadzie 2017 r. wydał zarządzenie zastępcze, w którym zdecydował o zmianie nazw kolejnych 47 ulic.

Decyzja wojewody spotkała się natychmiast z protestem warszawskich radnych. W połowie listopada 2017 r. Rada Warszawy głosami radnych PO zdecydowała o zaskarżeniu do sądu administracyjnego decyzji wojewodę mazowieckiego o zmianie nazwy tych 47 ulic.

Zdaniem radnych PO, wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera wykorzystał ustawę do celów politycznych i nie konsultował zmian z mieszkańcami, zaś ustawa dekomunizacyjna narusza konstytucję. Czyli Rada Warszawy głosami radnych PO orzekła, że „ustawa dekomunizacyjna narusza konstytucję”, mimo że w sejmie posłowie PO głosowali za jej przyjęciem. W ten sposób warszawscy radni pokazali jak wygląda prawdziwy „szacunek dla prawa” w wydaniu Platformy Obywatelskiej.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przystąpił z zapałem do pracy i zaczął uchylanie decyzji wojewody o zmianie nazw kolejnych ulic w związku z tzw. ustawą dekomunizacyjną.

W maju 2018 roku WSA uchylił zarządzenia wojewody mazowieckiego dotyczące zmian nazw 12 ulic w Warszawie, w tym al. Armii Ludowej na al. Lecha Kaczyńskiego. Poza zmianą al. Armii Ludowej na al. Lecha Kaczyńskiego rozpoznano też m.in. skargi na zmiany nazw ulic: z 17 stycznia na Komitetu Obrony Robotników, z Stanisława Kulczyńskiego na Rodziny Ulmów, z Stanisława Wrońskiego na Anny Walentynowicz, z Sylwestra Bartosika na Grzegorza Przemyka, z Teodora Duracza na Zbigniewa Romaszewskiego, z Franciszka Bartoszka na Stanisława Pyjasa oraz z Jana Wasilkowskiego na Wojciecha Kilara.

Sprawy rozstrzygał skład trzech sędziów WSA - przewodniczący sędzia Borowiecki, sędzia Iwona Dąbrowska i sędzia Adam Lipiński, który zgłosił zdania odrębne do rozstrzygnięć o uchyleniu zarządzeń.

Na następnych posiedzeniach WSA uchylił decyzje wojewody co do zmiany nazw kolejnych ulic, m.in. z M. Sobczaka na płk. Władysława Beliny-Prażmowskiego, z Heleny Wolff na Sergiusza Piaseckiego, z Małego Franka na Danuty Siedzikówny „Inki”, z Henryka Lewartowskiego na Marka Edelmana.  

Wykop Skomentuj152
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka