Wszystko ma swoja przyczynę, ojca lub matkę. Nawet taki nick, każdy piszacy o tym wie. Zwykle poświęci małą chwilę zanim wstawi swój nick. Dla jednych będzie to zwykłe podpisanie się imieniem i nazwiskiem dla innych tylko imię. Może to być też ksywa, pseudonim, przezwisko, literonim, coś tam coś tam i nick.
Nick powinien być nietykalny niczym Magda Buczek. Za nickiem może sie czaić odszkodowanie i późniejsze prostowanie swoich intencji. Bo zawsze chodzi o człowieka chyba. Chyba,że sie mylę i może należałoby się zastanowić czy przysłowie - "jak sobie pościelesz tak sie wyśpisz" nie byłoby najwłaściwszą reakcją na proste zaczepki. Jeżeli ktoś przyjmie nick na przykład - "Ziemniak" - nie powinien się obruszać gdy ktoś mu powie - ty kartoflu - sam jakby tego chciał. Jeżeli Urban ma duże uszy, nikt nie zapłaci mu odszkodowania za powiedzenie mu; pan ma uszy duże jak stodoła. Urban może i kanalia:), ale małostkowości lub braku inteligencji nie zarzucają mu nawet intelektualne autorytety a zazdroszczą miernoty i kanalie prawdziwe.
To były tylko lużne dygresje na temat małostkowości, fałszu, czepialstwa, szukania dziury w całym, braku poczucia humoru i sami wiecie czego, tekst ma być w miarę luźny to nie będe się doszukiwał i kolejny raz drapał.
Drapnąć za to chcę chcę osobników, którzy w momencie dyskusji, w chwili gdy zaczyna brakować im argumentów zaczynaja koncentrować się na przykład na nicku, co jest głównym tematem tej notki. Chyba już ich drapnąłem, więc idę spać i pozdrawiam ludzi mówiących swojemu rozmówcy; "wystaje panu z ucha wata, pewnie ukrywa pan za nią tłustą żółto-brązowo maź".
I ojcom owych celności i dowcipności mówię; DOBROUNOC


Komentarze
Pokaż komentarze (6)