Nie będę tu cytował autora tego słynnego powiedzenia, pośrednio dzięki któremu jest tytuł tej notki. Oraz znęcał się nad jego nędzą umysłową. Sam tym powiedzeniem zrobił z siebie pajaca w stopniu pozwalającym Polakom zapamiętać jego słowa na długo. Swoje miejsce w historii Polski posiada, a słowa te, zalęgłe sie w jego katolickiej czaszce a potem wykrzyczane, to również takie spięcie klamrą jego działalności. Nazywanej przez niektórych "służbą Polsce". Gorzej, że naprawdę to co głosił, wcielał potem w czyn. Robił biedę. Produkował ją w sensie dosłownym, bo zamiast zająć się zawodem polityka (chociaż udawać, bo dla niego to za trudne ) wydurniał się jak jakiś płatny teleewangelista z Wenezueli. Przypomniał mi się ten wzorcowy egzemplarz polskiego katolika nieprzypadkowo, zadałem sobie bowiem pytanie jak wygląda katolicyzm w Polsce...Z czym mi sie kojarzy, co niesie jego obywatelom, co z niego wynika.
Starałem się być obiektywny, i by maksymalnie mojemu obiektywizmowi dać szansę, rozpocząłem poszukiwania od pozytywów katolicyzmu...
Myślałem... - łączy społeczeństwo mając na swych sztandarach przebaczenie, miłość, pokorę...i inne te przymioty przynależne raczej człowiekowi, jednostce, a nie jakiejś ideologii - przez ten obiektywizm jak widzicie wręcz szarżowałem...ale co z moich dobrych intencji, jak i tak wyszło, że to gówno prawda; sfera etyczna - walka, obyczajowa - wojna, polityczna - też nawalanka. Dowódctwo KrK postanowiło sobie jako osobisty wróg czerwonych zająć ich miejsce - czyli stać się czarnymi - by od dwudziestu lat rozgrywać swoją nową politykę, partie "zaprzyjaźnione" wykorzystując jedynie do swoich partykularnych interesów. Politykę, w której przeciwnicy traktowani są w duchu; "Nie ma przebacz"...
Dziwne prawda? Organizacja stworzona w imię miłości i pokoju ... Dla kogo dziwne dla tego dziwne, nie będę robił za głupa w imię jakiegoś politycznie poprawnego obiektywizmu i udawał, że nie widzę co się u nas dzieje, bo mi ojczyznę złupią do reszty, a naród podzielą tak, że do jakiejś wojny domowej dojdzie jak w chrześcijańsko-islamskiej Nigerii. Na swoich plakatach powiesili już jednego tak samo nieprzejednanego...
Więc z czym mi sie jeszcze kojarzy polski katolicyzm? Będzie krótko i po męsku, kłamać - jako, że nie praktykuję gadania z meblami - nie zamierzam wyłącznie z powodów higieny osobistej. Katolikiem też zresztą z tego samego powodu nigdy nie byłem, nawet chrzest sobie sam unieważniłem w imię czystości duchowej:)
Kojarzy mi się polski katolicyzm z politykowaniem, z tysiącami pomników katolika Karola Wojtyły, z niedzielną katolicką "tacą", z katolickim "co łaska", z katolickim unikaniem płacenia podatków, z przejmowaniem narodowego majątku za bezceń, z nie odpowiadaniem KrK za przestępstwa swoich pracowników, z nietolerancją, moralnym linczem, mentalnością Kalego, obskurantyzmem w dziedzinie wychowania seksualnego, biciem dzieci (zwanym wychowywaniem - to już inny debil), trzymaniem kobiet "pod kluczem", zwierzęcą homofobią, wpychaniem swoich symboli religijnych "na siłę" do urzędów państwowych, z krzykactwem, z fundamentalizmem i państwem wyznaniowym. Nawet z napadaniem na Owsiaka.
Niektórym podane przykłady będą się kojarzyć dobrze, innym niekoniecznie, ale nie o to mi chodzi. Chciałem zadać pytanie, zadać zarówno niekatolikom, jak i katolikom, dla których odpowiedź będzie się wiązała na pewno z Bogiem, z czym nie zamierzam w ogóle polemizować i tego podważać.
Praociec polskiego fanatyzmu religijnego, obecnie z lekka zdechły politycznie, wąsaty katolik ksywa "Kobra", był również jednym z ojców ideowych obecnej rzeszy profesjonalnych (wyłącznie w sensie, że za kasę) "zbawiaczy Polski i obrońców wartości", skutecznie cofających nasz kraj w jakąś bez przeproszenia "dupę świata", być może to jemu i jemu podobnym powinni ci celebrujący fundamentalizm młodziankowie pomniki stawiać. Bo czyny i myśli ich świadczą, że to są ich Prawdziwi Duchowi Przywódcy. Ludzi Kościoła, zdystansowanych, mądrych nie słuchają. Są ponad, wiedzą lepiej. Najlepiej.
Pytam poważnie; co katolicyzm i "zawiadujący" nim KrK daje Polsce, co daje nam jako narodowi?
Sam sobie odpowiem, że na przykład Czechom dał wolność. Od siebie.
W Czechach nie ma zakazu wiary w Boga.


Komentarze
Pokaż komentarze (147)