
„…Mówili, że chcą zobaczyć panoramę Świebodzina. Nie mieli nawet lornetki, więc wyczułem, że coś jest nie tak i nie zgodziłem się - opowiada pan Zbyszek i wyciąga zza tapczanu butelkę. - To wódka satanistów. Chcieli mnie nią spoić, zabrać klucze, ale ja się nie dałem. Nic nie wskórali i sobie poszli. Ale został taki jeden gruby, który ciągle mnie zagadywał. Rozmawialiśmy o okrętach…”
Dużo nie napiszę. Nie mogę bo wciąż turlam się ze śmiechu. Wczoraj dodatkowo jeden miły pisowiec powiedział mi coś o wyższych wartościach jakimi powinienem się kierować… Nie chciał podać nazwisk polityków gwarantujących te wyższe wartości – wg mnie gwarantujących dodatkowo sporo zabawy i klimatu rodem z artykułu.
To co jest w artykule to nie może być Polska… tak wiem, przepraszam bronię honoru ojczyzny teraz… no i się turlam… Szczególnie polecam film !


Komentarze
Pokaż komentarze (9)