Zbawił Ode Złego. Jeśli wszystkie gadające głowy upierają się, że nikt tych zawodów podstawiania nogi nie wygrał, to śpieszę im powiedzieć, że w Polsce oprócz partii politycznych są też nienależący do żadnej partii obywatele. I to właśnie powinno być wskazówką dla potrafiących słuchać i wyciągać wnioski partyjniaków i dzięki nim żyjących zawodowych peanistów.
Podczepienie się PiS pod możliwość zaszkodzenia, popsucia dla popsucia przegrało. SLD z Guziałem, ma szansę dzięki udanej pisowskiej kradzieży ich happeningu i swojej, ciągle wierzę że przyzwoitości, przypomnienia sobie innych zasad demokracji i kultury politycznej niż te pisowskie. Jarosław Kaczyński też oczywiście dostał ważny sygnał, ale on nie z tych co słuchają innych lub innymi się przejmują. PiSu lekcja ta jak zawsze niczego nie nauczyła. I to jest chyba największa wygrana Polski i Polaków, iż mogą mieć pewność, że już nie nauczy.
Cóż, pozostaje im dalej w oparach helu i trotylu posługiwać się sfałszowanymi zdjęciami. Albo inna paralela. Hanna Gronkiewicz na tej weekendowej imprezie, niczym pracownica posła Hofmana na pamiętnej, poprosiła tym razem jeszcze większego pisowca – pokaż kolego w tej swojej godzinie W co masz między uszami. I pokazał.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)