Zygoty świnki, żółwika, kurczaczka, człowieka. Która jest czyja?
Z testu zwolnieni są wszelkiej maści roślinożercy, toleraści, relatywiści i wszyscy inni. Im i tak wszystko jedno. Reszcie dobrze zrobi na sumienie/trawienie.
Szczególnie mile widziani są proboszczowie, zatrudniający żywych do remontu dachu na czarno (którzy to żywi z dachów owych potem z powodu niewyposażenia przez pracodawcę w sprzęt BHP czasami spadają) oraz miłośnicy tradycyjnego schabowego współczujący z zygotą.
Zdecydowanie nie życzymy sobie natomiast udziału tylko jednego „obrońcy życia”. Chodzi o przyszłego ministra zdrowia i sumienia w rządzie PiS. Nie dlatego, że ręce po łokcie ma unurzane we krwi nienarodzonych, ale z przyczyn ściśle etycznych.
Wprawdzie nienarodzone ów zaprzysięgły katolik mordował dla kasy (co akurat jest dobre), ale mordował przy tym nie z przekonania, nie w służbie pacjenta. Bo nawet jeśli sumienie dopiero teraz mu o sobie przypomniało, to świadomość mordowania jako katolik miał zawsze.



Komentarze
Pokaż komentarze (45)