nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
339
BLOG

Tradycyjne zarazy polskie

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Społeczeństwo Obserwuj notkę 9

Reakcja na tzw. coming outy w Polsce przebiega wg z góry ustalonego scenariusza. Scenariusz ten po równo piszą pospolita ciemnota, jak i mętne parareligijne normy oraz ściśle z nimi związana tzw. miłość bliźniego. A raczej jej odmiana, w której najważniejsze staje się komplementarne zdefiniowanie tego bliźniego. Każdy odstający od tego wzorca bliźnim nie jest i nigdy nie będzie. Inny służy jako podkreślenie własnej wspaniałości i doniosłości. By poczuć się wyjątkowym i godnym, innego należy więc uczynić niegodnym. Taka religia, taka tradycja, takie autorytety. Takie to proste.

 

Zawyły chamy:
- Bij gejów, mścij braci!
A tak wyje cham, gdy rozum traci.
Po nich ryknęli kolesie w brunacie:
- Żyć tu nie damy żadnej czarnej szmacie!
Następnie zrodzili się damscy bokserzy,
Treserzy, co lepić chcą z dzieci żołnierzy,
I dalej też ci, co krzywdzą zwierzęta,
W końcu ci z Bogiem na ustach,
A z gównem w sercach.

Kroczy sól ziemi,
W nogę noga.
Kroczy sól ziemi,
Tyle, że sól jest niezdrowa.

Zstąpił więc Smok, gdy nerwów brakło,
By z rezonem ogonem przegnać barachło.
Lecz lęgła się, lęgła się, lęgła się ćma,
A i smocza cierpliwość granice ma.
Tak pożarł hołotę, by wysrać pod lasem,
Nie chadzaj tamtędy, byś nie wdepnął czasem.

Kroczy sól ziemi,
W nogę noga.
Kroczy sól ziemi,
Tyle, że sól jest niezdrowa.

Bój się smoków, bój smoków się,
Człeku o kurduplim sercu i radykalnym w łbie.

Niekiedy marzy Smok o cichym kątku,
Gdzieś pośród Wysp Przyzwoitego Rozsądku.
Tam ludzie ludziom chylą nieba,
I tylko wysp tych nie ma...

 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo