To nie jest zaskakująca wiadomość. Kościół tupie nogą dotąd, dokąd wie, że na tym nie straci. Tupanie naskórkowe. Symboliczne i kosmetyczne jak przypudrowanie noska. Rzut oka w lusterko, aha, jest dobrze, no to idziemy potupać na menażerię. Trzeba pogrzmieć, no to lecimy z tym make upem na ostro - życie nie jest przedmiotem sporów, nie ma żadnej dyskusji, człowieczeństwo jest morderstwem i tym podobne.
No dobrze, ale kto tak mówi? Mówią szeregowi proboszczowie, którzy nie muszą się stosować do oficjalnego stanowiska papieża czy choćby swojego rodzimego episkopatu. Mogą mówić co im ślina na język przyniesie. Mogą powtarzać debilizmy Hosera czy Oko, którzy przecież też tylko wyrażają prywatną opinię. I tak to leci.
Góra czuwa na stanowisku i łypie.
I tupie dokąd czuje że może. Aż przychodzi moment, że nie może tupać. Wtedy wydaje oświadczenie. Jak PiS. Wicie rozumicie, to tylko prywatne opinie Hoserów, Jędraszewskich i Oków. Wicie rozumicie teraz będzie znowu oficjalne. Doniosłe, niezmienne i aktualnie obowiązujące. I tak robią te Ordo Iuris, Dzierżanowskich, Salony24 i Godki w ostatniego ciula. Amen..
Z ostatniej chwili: Poseł Czarnecki (PiS) zgłosił wniosek o odrzucenie projektu ustawy o całkowitym zakazie aborcji. A skoro zgłosił, to Sejm odrzucił.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)