czyli "Czy Antoni Macierewicz kłamie o tym, "Jak zginął Prezydent RP?" cz.II
Pytanie tytułowe nie jest "groźbą karalną", tylko pytaniem z dziedziny "aerodynamiki". - Jak wiemy, gdy ktoś oberwie w szczękę z prawa, szczęka leci w lewo, i na odwrót, gdy ktoś oberwie w szczękę z lewa, szczęka leci w prawo.
W 9 minucie 27 sekundzie "filmu Macierewicza" słyszymy: "TU-154M mija szosę, tu na skutek zniszczeń dokonanych przez wybuch odrywa się końcówka lewego skrzydła i widzimy jak TU-154 przechyla się na lewo.
Wracajc do "szczęki Macierewicza" , lewego skrzydła i tego jak tupolew przechyla się na lewo. - Nie jestem ekspertem, ale gdyby zatrzymać się w tym momencie i przyjąć, że bomba która rozerwała lewe skrzydło jest "pięścią", która w nie uderza, to wybuchając, uderzyłaby ona w lewe skrzydło "pośrodku i od środka" z dwuch stron "z lewa i z prawa", tak jakby skrzydło było dwuczęściowe. - Prawa część lewego skrzydła, (licząc gdy stoimy "jak napastnik", przodem do lecącego tupolewa) "uderzona zostałaby pięścią z lewa" i poleciałaby w prawo, a lewa część skrzydła "uderzona zostałaby pięścią z prawa" i z całym samolotem poleciałaby w lewo.
Na filmie widać, że prawa strona skrzydła (która "dostała z lewa"), z całą resztą samolotu przechyla się na lewo i prawym skrzydłem do góry. - A zgodnie z "zasadą pięści" powinna polecieć na prawo, i myślę że możliwe, że prawym skrzydłem do dołu.
Prawdopodobnie to co widzimy na filmie, jest to zgodne z zasadami aerodynamiki "po odpadnięciu kawałka lewego skrzydła", ale, czy jest to zgodne z "zasadą uderzającej pięści"? / Akurat momencie "wybuchu na skrzydle", na tupolewa działały dwie siły: / PIERWSZA / "odrzutowa siła wybuchu i / DRUGA / "siła aerodynamiki" wynikająca z utraty skrzydła. / ALE PIERWSZA BYŁA SIŁA ODRZUTU PO WYBUCHU / - Więc rodzi się pytanie, która siła była większa, i czy w opracowaniu i wizualizacji przedstawiającej "przechyły tupolewa" uwzględniono tylko efekt utraty skrzydła, czy też uwzględniono też podbicie wynikające z "siły odrzutu eksplozji" bomby, która miała miejsce, a która to siła, moim zdaniem, powinna "podbić" i zepchnąć tupolewa na prawo, względem osi lotu? - Tak jakby "skrzydło wraz z całym samolotem" dostało w szczękę z lewa", lub na zasadzie dużego, ale jednak "odłamka". - Gdy coś wybucha, siła odśrodkowa wyrzuca wszystko na boki. - To jest pytanie do ekspertów i Pana posła Antoniego Macierewicza.
<>
Cz. I >> http://niechcik.salon24.pl/593153,czy-antoni-macierewicz-klamie-o-tym-jak-zginal-prezydent-rp
"Jakie informacje zawierają zapisy dżwiękowe z kabiny pilotów Tu154M Nr 101, który uległ katastrofie pod Smoleńskiem 10.04.2010 roku? Do tej pory przedstawiono opinii publicznej 3 wersje stenogramów-Maku (wersja nr.1), Millera i Instytutu Sehna. Wszystkie trzy wskazują na winę pilotów, naciski, złą współpracę załogi, błędy w pilotażu. - Tylko czy aby na pewno tak było?
Analizą zapisu dżwiękowego z kabiny pilotów Tu 154M zajęłam się ponad 3 lata temu,do analizy tej posłużył mi zapis dżwiękowy z konferencji Maku (wersja oryginalna) - z około ostatnich 20 minut lotu.Można zapytać, dlaczego tym sie zajęłam i po co to robię? Tylko i wyłącznie dla poznania prawdy.
Chcę przedstawić tu wyniki mojej dotychczasowej pracy, stenogram ma charakter wyłącznie poglądowy i porównawczy. Wynika z niego jednoznacznie,że w ciągu ostatnich 20 minut tego feralnego lotu samolot miał awarie, jedna po drugiej, co zmienia diametralnie cały kontekst sytuacyjny i położenie w jakim znalazła się załoga . - Co dziwne, z zapisu dżwiękowego wynika, że były awarie, a z polskiej skrzynkiATM - QAR i z opublikowanych stenogramów, że awarii nie było ..... Czyżby strona polska i rosyjska próbowały coś ukryć ...? Ciekawe, co zawiera cały zapis dżwiękowy ze skrzynki MARS-BM ?" <<< "CYTAT / FRAGMENT" z Kameleon.salon24.pl / fragment odczytu rozmów pilotów w ostatnich 25 sekundach lotu na str.2 / dluższy fragment "z usterkami" występujcymi podczas lotu samolotu w linku >> https://docs.google.com/document/d/1M8pSfi1lZDmht7W4XjK4W8xKHBOJxMitTQp7Ww4UlfY/edit?pli=1#
“Ostatnie 25 sekund polskiego tupolewa TU154 # 101”
ODGŁOS PRZEŁĄCZANIA PRZEŁĄCZNIKA
10:40:37/38 - Sto pięćdziesiąt (150). - starszy męski głos
10:40:39 - Dwa (2) na kursie, glisadie.
10:40:39/40 - TERRAIN AHEAD ! TERRAIN AHEAD!
10:40:39/42 - O cholera !
10:40:39/43 - Co jest? - (T) - głos młodej kobiety
10:40:43 - PULL UP ! PULL UP ! PULL UP ! TERRAIN AHEAD ! TERRAIN AHEAD !
10:40:48 - Za oryginalnie..
10:40:49/50 - Dziewięćset osiemdziesiąt (980).
PULL UP ! PULL UP ! ( ALARM TEN TRWA DO KOŃCA ZAPISU )
10:40:51 - Odchodzimy ! SYGNAŁ DŻWIĘKOWY CIĄGŁY
Siedemdziesiąt (70) !
Sześćdziesiąt (60) !
Pięćdziesiąt (50) !
Czterdzieści(40) !
Trzydzieści (30) !
Dwadzieścia (20) !
10:40:52/53 - Gorizont 101 ( sto adin ) !
10:40:55 Kontrol .. 10:40:55/56.. tu jest blok !
ODGŁOS NERWOWEGO PRZEŁĄCZANIA PRZEŁĄCZNIKÓW
10:41:01 KURWA MAĆ !
10:41:02/03 Aaaa … ! Kuuurwa !
KONIEC ZAPISU
Warto zastanowić się nad tym, czym był ten “BLOK”, po którym rozpoczęła się “walka o życie”? Przypomnijmy sobie film “Jak zginął Prezydent RP?” >>http://www.youtube.com/watch?v=kAMyBI_x2Xs << 14 minuta 57 sekunda >>> Zobacz też nagranie z red. Michalkiewiczem “TAKTOWNA MGŁA” >> https://www.youtube.com/watch?v=HzpXegykKks
W 14 minucie 57 sekundzie nagrania >> https://www.youtube.com/watch?v=HzpXegykKks <<< por. Artur Wosztyl mówi / Cytat: “Stojąc przy swoim samolocie usłyszeliśmy dźwięk silników TU-154 podchodzącego do lądowania. Rozpoznałem to po harakterystycznym dźwięku pracy silników tego samolotu... Nadmieniam, że go nie widziałem, a jedynie słyszałem.
Był to dźwiękpodejścia do lądowania na określonym zakresie pracy silników. W pewnym momencie usłyszałem, że silniki zaczynają wchodzić na zakres startowy, tak jakby pilot chciał zwiększyć obroty silnika, a tym samym wyrównać lot, lub przejść na wznoszenie. W tej chwili zastanawiałem się, co mogło ich skłonić do takiego działania. - PO DODANIU OBROTÓW, PO UPŁYWIE KILKU SEKUND usłyszałem głośne trzaski, - mówi por.Wosztyl - HUKI i DETONACJE, do tego doszedł milknący dźwięk pracującego silnika, a następnie nastała cisza. Dla mnie były to przerażające dźwięki, których mam nadzieję, nigdy w życiu nie usłyszę”. / koniec cytatu /<<< ... i tutaj warto by było zadać por.Wosztylowi z Jaka-40 bardzo ważne pytanie:
CZY PAN MÓWI PRAWDĘ, KŁAMIE, CZY TEŻ PRAWDY TEJ, BOI SIĘ POWIEDZIEĆ?
Chodzi o ten fragment >>> por. Artur Wosztyl: “Stojąc przy swoim samolocie usłyszeliśmy dźwięk silników TU-154 podchodzącego do lądowania. Rozpoznałem to po harakterystycznym dźwięku pracy silników tego samolotu... Nadmieniam, że go nie widziałem, a jedynie słyszałem.”
<>
Zanim usłyszymy odpowidź na to pytanie, pamiętajmy o tym, że polskisamolot TU-154M z prezydentem na pokładzie miał wylądować w Smoleńsku i na lotnisku podchodził do lądowania. Trzeba też wiedzieć jeszcze o czymś, co jest zapomnianym "faktem medialnym" i być może jest bardzo ważne. Coś co być może jest najważniejszym elementem "smoleńskich puzzli", fragmentem, który starano się ukryć i tym, czego nie chcą nam jeszcze powiedzieć. Warto tu sobie przypomnieć polecaną wcześniej "Taktowną Mgłę" Michalkiewicza. / ... ale zacznijmy od początku.
Zanim jeszcze powstał “raport Millera” ( w marcu 2011 r.), dwóch znanych dziennikarzy / Michał Krzymowski i Marcin Dzierżanowski / napisali ksiżkę“SMOLEŃSK.ZAPIS ŚMIERCI”, którą reklamują tak:
“Za napisanie tej książki grozi nam do dwóch lat więzienia - prokuratorzy twierdzą, że ujawniamy w niej tajne informacje”. / Autorzy mieli podobno dostępdo akt śledztwa smoleńskiego / Na stronie 46 książki jest taki fragment:
“Po mszy w Katyniu, Sasin, Adam Kwiatkowski i pięciu dziennikarzy wrócili do Smoleńska. Wsiedli do samolotu i czekali na powrót do kraju. Milczeli, kilka rzędów dalej siedziała stewardesa, była kompletnie rozbita. Piloci (Jaka-40) trzymali się niewiele lepiej. Opowiadali, że tupolew leciał obok pasa. Gdyby przeleciał kilkaset metrów dalej, prawdopodobnie rozbiłby się tuż obok ich Jaka. Albo by nawet w niego trafił. Wyglądali na zestresowanych, chcieli jak najszybciej wystartować”.
Teraz pytanie drugie: CZY TO JEST PRAWDA? / NIECH WOSZTYL ODPOWIE.
Bo por.Wosztyl jest pilotem Jaka-40, który mówi, że tupolewa nie widział, tylko słyszał. Tego samego Jaka-40, którego piloci widzieli polskiego tupolewa TU-154M, który "leciał obok pasa ( a więc nad lotniskiem), i który to tupolew "gdyby przeleciał kilkaset metrów dalejprawdopodobnie rozbiłby się obok ich Jaka, albo by nawet w niego trafił". <<< Tutaj przypomnijmy sobie jeszcze raz o rzeczy podstawowej: polski samolot TU-154M, z prezydentem na pokładzie, miał wylądowaći na lotnisku w Smoleńsku i 10.04.10 podchodził tam do lądowania. Nie powinno więc być niczym dziwnym, że załoga będącego na tym samym lotnisku Jaka-40 mogła obserwować i obserwowała jego lądowanie. - Dziwnym jest, że TU-154 rozbił się przed lotniskiem, a por.Wosztyl / pilot Jaka , nic nie widział. Na dokładkę członek załogi Jaka, por Remigiusz Muś "wziął się, i się powiesił".
OD SIEBIE ZADAM TYLKO JEDNO PYTANIE
Dlaczego “zeznania” por.Wosztyla, który był tam na miejscu, na lotnisku w Smoleńsku, nie usłyszeliśmy jako pierwszej relacji z tego, co się tam , w Smoleńsku, wydarzyło? / ZAMIAST TEGO,usłyszeliśmy ministra Sikorskiego >>> https://www.youtube.com/watch?v=NXL9PQ0ddJ8 <<< .. i historię o czterech podejściach do lądowania, złych pilotach i pijanym gen. Błasiku. Po co to wszystko było? Co to za “pasztet”? Co nam podała “zorganizowana grupa przestępcza" medialnych "kelnerów” - Ktoś chciał nas “zatruć” kłamstwem, z którego nie możemy wyjść do dziś?
Bo, jeśli polski tupolew TU-154M #101 odchodził na "drugi krąg", to przytoczony fragment książki "SMOLEŃSK.ZAPIS ŚMIERCI", o locie samolotu nad lotniskiem brzmi bardzo wiarygodnie - tak powinno to wygldać / ... tak w dniu katastrofy, w pierwszej wersji pokazał to portal TVN24.pl, (youtube wyżej) co poźniej zostało zmienione. / ... dodajmy, po "ustaleniach Tusk/Putin"
Alternatywą dla tej pierwszej wersji wydarzeń jest to, że piloci tupolewa z jakiegoś powodu, zanim dolecieli do lotniska, chcieli gwałtownie poderwać maszynę do góry, bo mogli nią uderzyć w skarpę znajdującą się przed początkiem pasa. / ... lub jeśli podjęli tą decyzję 500 metrów przed pasem, zobaczyli na pasie lotniska coś, co ustawiono tam jako przeszkodę w lądowaniu. / Skoro lecieli obok pasa, to mógł to być Jak-40, bo jak mówili piloci Jaka: "gdyby przeleciał kilkaset metrów dalejprawdopodobnie rozbiłby się obok ich Jaka, albo by nawet w niego trafił". / Na początku mówiono, że w Smoleńsku straciliśmy dwa samoloty. / - Innego wytłumaczenia nie ma.
Wyżej rekonstrukcja TVN24 tragedii (nagranie TVN24, z 10 kwietnia 2010 r.), a niżej "wybuchowa" informacja rosyjskiej abencji informacyjnej "RIA NOVOSTI", z tego samego dnia, pokazująca relacje świadków wybuchu polskiego tupolewa z rekonstrukcją wydarzenia.
<>
Zamach, a zamach / Czyli zamach według eksperta dr.Macieja Laska?
http://niechcik.salon24.pl/565626,zamach-a-zamach-czyli-zamach-wedlug-eksperta-dr-macieja-laska
*Aby uzyskać dostęp do"Medytacji red.Niechcika", wejdź na Salon24.pl i w lewym dolnym rogu odszukaj i WYŁĄCZ (blokujący treści) FILTR / PODAJ DALEJ



Komentarze
Pokaż komentarze (2)