Wczoraj no tak dokładnie to już dzisiaj bo godz była ok 2:00, musiałem poprostu musiałem wejść tu na salon24, po 8 godzinach jazdy, rzucając teczkę po drodze , zanim zjadłem czy czegokolwiek się napiłem bez zwłoki otworzyłem komputer i wszełem na salon 24, z jednej tylko przyczyny : żeby splukać z siebie to czym nasiąkłem w ostatnie 15 minut jazdy kiedy przezucając kanały ,( w tych godzinach w radiu leci fajna muzyka bez reklam i konkursow), natrafiłem na TOK fm i pania Paradowską, czułem się jak bym stał pod szczekaczką za czasów okupacji, jak bys siedział w propagandowej trabie , do tego wszystkiego z tak nie miłą dla ucha barwą głosu.
Wszedłem więc na salon 24 i czulem sie jak człowiek co wyszedł z szatni po w-fie prosto do lasu, gdzie co prawda nie wszystko pachnie fijołkami , ale nawet kupa dzika choc śmierdzi to ma jakąś świeżość w porównaniu do zaduchu z którego się wyszło....
Współczuje wszystki co siedzą tak długo w oparach tego pseudodziennikarstwa że już nawet smrodu i zaduchu nie czują.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)