16 obserwujących
577 notek
523k odsłony
819 odsłon

Wg stanu ciał Tu-154 w Smoleńsku nie upadł w pozycji odwróconej.

Wykop Skomentuj32

Forensic  analysis.


Obraz jest jednoznaczny.

Pokażę to najpierw  obrazkowo:

image

image

Gdyby  - jak wg konfabulacji  MAK/Laska - samolot  zderzał się z podłożem w pozycji  odwróconej- 

to  po rozerwaniu  dachu  ciężka  podłoga  wgniatała by  ciała  w ziemię, miażdżyła;  zwróćmy też uwagę, że  wg tej narracji ciała byłyby przyciskane do ziemi, ich prędkość  względem  ruchu  podłogi byłaby  mniejsza  i przesuwająca się podłoga  dodatkowo  rwała by,  zdzierała     ciała  ofiar.


Czy coś takiego  widzimy na zdjęciach z "katastrofy"  ????

( pozostawiam tylko  opis - ze względu  na szacunek dla ofiar , choć zdjęcia  są dostępne  w necie)


..zupełnie  nie, ciała  wyglądają  jakby zostały  wyrzucone  na zewnątrz  kadłuba ;nie ma śladu  zgniatania  ,  miażdżenia , nawet  ubranie  nie jest porwane.

dodatkowo  te trzy  ciała  maja  głowy  w naturalnej  pozycji  , choć przecież przy  uderzeniu  o podłoże  z ogromną  prędkością

- kręgosłup   szyjny  winien by  złamany  a  głowa zmiażdżona

image

http://komputeriks.pl/RFzNfQ.jpg


korzystałem ze źródła:

WERYFIKACJA OFICJALNYCH RAPORTÓW USTA-
LAJĄCYCH PRZEBIEG KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ
Z 10 KWIETNIA 2010 ROKU

Niniejsze opracowanie stanowi opis dyslokacji ciał Ofiar
oraz ujawnionych rzeczy i szczątków samolotu znalezionych
na wrakowisku smoleńskim po zdarzeniu z dnia 10.04.2010


Stanisław Zagrodzki

https://docs.google.com/file/d/0BwPwbhnBMeraeGpCV2VtRXZPRmc/edit


Co z tym  fantem zrobić ?


To  już  zadanie dla  Podkomisji  i Prokuratury.

**

Siergiej Amielin, były dziennikarz, docent Katedry Elektroniki i Techniki Mikroprocesorowej w smoleńskiej filii Moskiewskiego Instytutu Energetyki, nie pozostawia złudzeń: „Ciężki centropłat (do wagi jego metalowej konstrukcji doszło ok. 11,5 t paliwa w zbiornikach) w momencie uderzenia znalazł się w górze i przy zetknięciu z ziemią zmiażdżył znajdującą się pod nim kabinę pasażerską. Siła bezwładności przesunęła go do przodu – przejechał po przedniej części kabiny niczym walec, zgniatając to, co nie uległo zniszczeniu podczas upadku. Pasażerowie znaleźli się między młotem a kowadłem – na dole ziemia, na górze ciężki centropłat. Przy takim upadku (z przechyłem ponad 180 st.) nieuniknione było całkowite zniszczenie samolotu. Do tego, z powodu uderzenia o podłoże częścią ogonową, pozostała część kadłuba spadła na ziemię płasko na plecy. Cienka blacha poszycia została zgnieciona, a ponadto całość przesuwała się, obracając. Jak wynika ze wstępnego raportu MAK, w chwili uderzenia o ziemię na obecnych na pokładzie mogło oddziaływać przeciążenie rzędu 100 g – zabójcze dla człowieka. Oprócz tego podczas rozpadania się konstrukcji samolotu pasażerowie w pierwszej kolejności odnieśli obrażenia górnych części ciała. Właśnie dlatego w katastrofie zginęli wszyscy uczestnicy feralnego lotu. Być może przy normalnym położeniu samolotu (nie na plecach) pasażerowie mieliby szansę przeżycia. Elementy zapewniające wytrzymałość kadłuba znajdują się bowiem w jego dolnej części. Natomiast lądowanie w pozycji odwróconej nie daje najmniejszych szans na pomyślne zakończenie” („Ostatni lot. Spojrzenie z Rosji”, Prószyński Media, Warszawa 2010).

Ciało abp. Mirona było w o wiele lepszym stanie niż większości pozostałych ofiar. Zostało szybko zidentyfikowane. Tylna część czaszki została zgnieciona, podobnie jak klatka piersiowa w miejscu, gdzie każdy prawosławny biskup nosi swój symbol – panagiję. Twarz była lekko przybrudzona, zarost osmalony.

https://www.tygodnikprzeglad.pl/powrocie-nasmazymy-kotletow/



Wykop Skomentuj32
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka