Narracja MAK - kłamliwa i niezgodna z Fizyką - zrobiła z polskiej załogi niewyszkolonych nieudaczników , którzy ulegli presji.
Jak pokazałem w notce - trajektoria względem pasa została sfałszowana - przesunięto ją dalej od pasa - choć aż do odległości ok. 3400 m od pasa ta trajektoria celowała w punkt blisko progu pasa i bez trudu można było ją lekko skorygować na ostatnim odcinku.

W narracji MAK piloci zniżają się w punkt daleko przed pasem z prędkością pionową ok. 7 m/s. - nadgorliwi twórcy kłamliwej narracji MAK przesadzili- wg ich opowieści samolot rozpoczął manewr odejścia na drugi krąg będąc ok. 20 m nad ziemią;
Z raportu MAK - Tu-154 Smoleńsk.
A zatem, przyczyną zdarzenia lotniczego jest poważne naruszenie zasad bezpieczeństwa lotów w trakcie wykonywania podejścia do lądowania w warunkach meteorologicznych poniżej minimów, które polegało na: - nieodejściu na drugi krąg i zniżeniu do niedopuszczalnie małej wysokości poniżej wysokości podjęcia decyzji, przy prędkości pionowej zniżania dwukrotnie przekraczającej normalną prędkość;
Z raportu MAK:
Zestawienie działań załogi ze szkicem miejsca zdarzenia lotniczego wykazuje, że aktywne działania w sterowaniu rozpoczęły się w chwili pierwszego zderzenia samolotu z przeszkodą na rzeczywistej wysokości około 10 metrów, (!!!!)
;Gwałtowne działania dowódcy statku powietrznego, podjęte przez niego w ostatnim momencie, nie były wynikiem podjętej przez niego decyzji o odejściu na drugi krąg i świadomej reakcji na: - dużą prędkość pionową zniżania (~8 m/s);
koniec cytatu
MAK zapewne chodziło o wrobienie pilotów, którzy rzekomo ani nie znali się na pilotowaniu, ani nie przejmowali się zbliżającą się ziemią, alarmami TAWS tylko spokojnie odliczali w tempie wystrzałów z karabinu automatycznego 60, 50, 40, 30, 20...
niestety dla nich Fizyki nie da się oszukać, nie jest fizycznie możliwe by w rzeczywistości samolot Tu-154 przeszedł na wznoszenie mając tak mały zapas wysokości !! tym bardziej przy wznoszącym się terenie.
To kłamstwo MAK wsparł profesor astrofizyki z Uniwersytetu w Toronto Paweł Artymowicz udający eksperta lotniczego.
Skąd to wiadomo - że narracja MAK jest fizycznie niemożliwa?
Nie tylko z cech aerodynamicznych samolotu, jego charakterystyk, m.in. głębokości przepadania w zależności od prędkości zniżania ale także na podstawie porównania z innymi zdarzeniami lotniczymi - o czym pisałem w kilku poprzednich notkach.
Jest to piękne połączenie teorii i praktyki:
jest pełna zgodność :
- opracowań teoretycznych Bechtira, Piatina które wprost opierają się na zasadach Fizyki
- praktycznych , katalogowych wartości głebokości przepadania po rozpoczęciu manewru go-around
- przykładów z konkretnych katastrof i incydentów lotniczych
niechlubnym wyjątkiem jest "katastrofa" w Smolensku, gdyz tu trajeketorię ostatnich sekund- lotu - sfałszowano.
Eksperci MAK o niemożliwości wykonania przez Tu-154 takiego przejścia na wznoszenie jak w Smoleńsku.
Oto opinie ekspertów MAK dotyczące katastrofy samolotu Boeing 747 który nie był w stanie przejść na wznoszenie tuż nad ziemią, rozpoczynając manewr na wysokości 18 m ale przy znacznie mniejszej prędkości zniżania niż Tu-154 w Smoleńsku;
data katastropfy 16.01.2017
https://mak-iac.org/upload/iblock/73d/report_boeing_tc-mcl_final.pdf
В 01:17:09 на геометрической высоте около 60ftвключился режим автопилота FLARE(ВЫРАВНИВАНИЕ), а через полсекунды на геометрической высоте 58ft зарегистрировано нажатие кнопки ухода на второй круг(см.Рис.35
Boeing 747 miał prędkość zniżania zaledwie rzędu 3 m/s !!!! Pomimo zadania przeciążenia aż do wartości 1,5 g było zbyt mało czasu i wysokości i samolot przyziemił przy prędkości pionowej bliskiej zeru ( poza pasem)
привело созданию вертикальной перегрузки 1.4...1.5g и практически к прекращению снижения самолета. Однако через 3...3.5с после нажатия кнопки ухода на второй круг произошло приземление самолета (
( następnie zderzył się z betonowym ogrodzeniem, zapalił i uległ zniszczeniu.)
- Jak widać , eksperci MAK przyjmują to za normalne, że samolot zniżając się z typową prędkością dla ścieżki to jest ok 3 m/s
nie potrafił przejść do wznoszenia rozpoczynając manewr na wysokości 18 m- nawet wtedy gdy zadane przeciążenie było większe niż w Smoleńsku - tam: 1,5 g - w Smoleńsku 1,35 g.
( Na co liczyli wynajęci eksperci MAK tworzący narrację dla zdarzenia w Smoleńsku ???0
Fizyki nie da się oszukać.
Poprzednio podałem inny bardzo charakterystyczny przykład: zderzenia z ziemią samolotu Tu-134 ( tego mniejszego brata Tu-154) - to samolot łatwiejszy w manewrowaniu i szybciej też niż Tu-154 przechodzi od zniżania do wznoszenia-
przy próbie odejścia na drugi krąg z wysokości 60 m
( biorąc pod uwagę wysokość drzew- z 50m).
Jak napisała komisja MAK:
Высота просадки самолета в данных условиях исключила благополучный уход.
co znaczy w wolnym tłumaczeniu:
- Wysokość rozpoczęcia manewru odejścia na drugi krąg przy uwzględnieniu głębokości przepadania wykluczyła możliwość bezpiecznego odejścia samolotu.

Jakie były parametry wyjściowe:
obroty silnika określone w raporcie jako niskie - 77% a więc znacznie ,znacznie wyższe niż w Smoleńsku.
Nie było problemu z siłowaniem się z wolantem- stery zadziałały od razu !!
Prędkość zniżania w momencie rozpoczęcia manewru: ok. 8 m/s.
Wysunięcie klap: 36 stopni.
ЗАКЛЮЧЕНИЕ КОМИССИИ
Wniosek końcowy komisji MAK o przyczynach katastrofy:
Причиной катастрофы явилось нарушение экипажем минимума погоды аэродрома Лиепая при попытке установить визуальный контакт с земными ориентирами и ошибка в технике пилотирования, выразившаяся в непроизвольном увеличении вертикальной скорости снижения до 8 м/сек, исключившем возможность благополучного ухода на второй круг с высоты 60 метров.
Przyczyną katastrofy było naruszenie przez załogę minimum pogodowego lotniska Liepaja przy próbie ustanowienia wizualnego kontaktu z punktami na ziemi i błąd w technice pilotowania , wyrażający się w niedopuszczalnym zwiększeniu prędkości zniżania
do 8m/s , co wykluczało możliwość bezpiecznego odejścia na drugi krąg z wysokości 60m
****
Czy pan profesor Artymowicz, wspierający narrację MAK nadal będzie upierał się że w raporcie MAK dot. Tu-154 i Smoleńska
"eksperci" MAK prawidłowo przedstawili manewr przejścia do wznoszenie i że podane przez nich parametry są właściwe i zgodne z fizyką ? ??
Próbował już ze mną polemizować - ale- gdy napisałem na Salonie , że dotarłem do tej jego notki napisanej w języku angielskim w celu rozpowszechniania na cały świat :)) to natychmiast zablokował dostęp do niej.
Niech teraz popełni stosowne wyliczanki- jak nadal się upiera i pokaże je na stronie:
Planets.usc.toronto
**
Forbidden
profesor astrofizyki Paweł Artymowicz - na co dzień reprezentujący University of Toronto- a po godzinach zabawiający się w domorosłego niby eksperta od katastrof lotniczych.
Popełnił obszerną notkę:
https://planets.utsc.utoronto.ca/~pawel/pix/plf.html
Physics of Flight: The last approach of Tupolev PLF 101. Phugoid theory.
w notce tej próbował polemizować z treścią mojej notki na ten temat
https://www.salon24.pl/u/niegracz/938216,i-tak-elegancko-pokazuje-marnosc-fizykow-smolenskich-zadanie-z-aerodynamiki
profesor Artymowicz aktualnie zablokował dostęp
Forbidden
You don't have permission to access /~pawel/pix/plf.html on this server
https://www.salon24.pl/u/niegracz/1065410,na-koniec-sagi-o-manewrze-go-around-fizycznie-niemozliwy-z-wysokosci-10m
***
Temat ten drążył też znacznie wcześniej bloger Tommy Lee:
Wniosek:
rozpoczęcie manewru odejścia w Smoleńsku musiałoby nastąpić z wysokości większej niż 40 metrów RW, a nie 20-30 metrów jak jest podane w raportach MAK i Millera.
https://www.salon24.pl/u/tommy-lee/399429,eksperyment-na-trenazerze



Komentarze
Pokaż komentarze (1)