Wiele knajp w centrach miast w kurortach nadmorskich i innych katuje mieszkańców/gości
bardzo głośnymi dźwiękami w tym tymi w stylu łup, łup, łup , że aż szyby drżą; często aż do godzin porannych.
- Mieszkańcy podejmują próby zmiany tej sytuacji ; niestety żadne prośby/ petycje oczywiście skutku nie przynoszą i jedyną praktycznie drogą, która daje szanse na ograniczenie tego terroru jest zgłaszanie na policję faktu zakłócania odpoczynku;
paragraf 51 kodeksu wykroczeń.
- Są też organizowane w pobliżu domostw imprezy plenerowe z produkcją dźwięków ile fabryka dała.
Za pomocą aplikacji w Smartfonie pomierzyłem niedawno poziom dźwięków ok. 2 km od źródła o godzinie 1:30 w nocy; wynik : 57dB.
Inne przypadki terroryzowania hałasem to różne ćwiczenia typu dance na świeżym powietrzu pod dźwięki przenośnej aparatury. To jest problem i terroryzm nie tylko polski , ale i światowy;
np. przy hotelu w Turcji polska animatorka puszczała podkład na granicy wytrzymałości bębenków;
poprosiłem o ściszenie: …nie mogę - padła odpowiedź; pozostawało oddalenie się na tę godzinę - tak z 1,5 km w morzu, aby było w miarę;
w Bułgarii plażowe kluby grały na maksa od godzin południowych – nie można było wytrzymać- tu trzeba było się oddalić na co najmniej 3 km wzdłuż plaży; dobrze, że dalej tych klubów nie było.
112
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)