rzecznik prokuratury ppłk Sławomir Schewe:
W dniu 11 kwietnia 2010 r. do Moskwy w celu uczestniczenia w sekcjach zwłok i czynnościach identyfikacyjnych przybyło dwóch prokuratorów, a w dniu 13 kwietnia dołączył do nich kolejny prokurator. 11 kwietnia po przybyciu w godzinach wieczornych do Instytutu Medycyny Sądowej w Moskwie polscy prokuratorzy oraz inni specjaliści zostali powiadomieni przez stronę rosyjską o zakończeniu wykonywania sekcji zwłok ofiar katastrofy –stwierdza Schewe
Schewe tłumaczy, że prokuratorzy udali się do Rosji „niezwłocznie”, a pewne procedury, jak uzyskanie wiz, trwają. Dodaje, że część sekcji odbywała się i po 11 kwietnia, ale strona rosyjska nie powiadomiła o tym polskich śledczych i dlatego prokuratorzy „uczestniczyli w czynnościach identyfikacyjnych”. – Część sekcji, a zwłaszcza sekcje fragmentów ciał były jeszcze wykonywane w dniach późniejszych. O powyższym nie zostali jednak powiadomieni polscy prokuratorzy przebywający w Moskwie – przyznaje rzecznik poznańskiej prokuratury wojskowej. Prokuratura jednak sama potwierdza, że wniosek m.in. o dopuszczenie do uczestniczenia polskich prokuratorów w rosyjskich czynnościach śledczych dopiero 11 kwietnia został przekazany Rosjanom, choć był przygotowany dzień wcześniej. – Został przekazany stronie rosyjskiej 11 kwietnia 2010 r. faksem o godzinie 9.39 i godzinie 9.42 – ujawnia Schewe. Pszczółkowski stwierdza, że faktycznie wniosek ten „skutecznie” dotarł do strony rosyjskiej dopiero 13 kwietnia.
Ustalenia mówiły o tym, że polscy śledczy i eksperci mogą uczestniczyć w rosyjskich czynnościach właśnie po skierowaniu wniosku o pomoc prawną. – Z poczynionych ustaleń wynikało, że strona polska ma możliwość faktycznego uczestniczenia w czynnościach rosyjskiego śledztwa, istotnych z polskiego punktu widzenia, w tym w sekcjach zwłok – wyjaśnia rzecznik. Dodaje, że już na tym spotkaniu Rosjanie informowali, że „niezwłocznie” przeprowadzają sekcje.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Widać tu celowe, zaplanowane działania by nie dopuścić polskich prokuratorów do udziału w sekcjach.
Trzeba przypomnieć, że Rosjanie w nocy transportowali ciała ofiar do Moskwy przy pomocy ciężkich helikopterów. Z jakiegoś powodu zależało im na pośpiechu.
Z kolei zadziwia postępowanie polskiej prokuratury-skoro nie została dopuszczona do sekcji winna była zarządzić ponowne sekcje w kraju.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tела погибших в авиакатастрофе под Смоленском доставлены из аэропорта в Бюро судебно-медицинской экспертизы Департамента здравовохранения Москвы, который находится на Тарном проезде столицы.
Скорбный груз поместился в трех рефрижераторах. Территория морга тщательно охраняется: здание оцеплено милицией, на подъезде к нему – посты ГИБДД.
Ciała ofiar dostarczano z lotniska do zakładu medycyny sądowej w dzielnicy Tarnyj Projezd;; przewożono je samochodami chłodniami. Obiekt był szczelnie chroniony przez milicję oraz posterunki sił służby wewnętrznej
...........................................................................................................................................................................................
I taka informacja/ dezinformacyjna (?) w rosyjskich mediach:
https://www.infox.ru/news/19/social/society/46128-opoznanie-pogibsih-pod-smolenskom-nacnetsa-v-ponedelnik
По данным газеты Rzeczpospolita, многие тела буквально разорваны на куски. Российские судмедэксперты сложили отдельные части тел в пластиковые пакеты и в таком виде доставили в Москву. По словам Макса Красковски, который осматривал место катастрофы вместе с братом погибшего президента Ярославом Качиньским, головы, конечности и куски плоти были разбросаны на значительном расстоянии.
Wg informacji gazety Rzeczpospolita wiele ciał było dosłownie rozerwanych na kawałki. Rosyjscy specjaliści medycyny sądowej włożyli oddzielne fragmenty ciał do plastykowych worków i tak dostarczono je do Moskwy. Jak powiedział Maks Krasowski,który oglądał miejsce katastrofy razem Jarosławem Kaczyńskim ,bratem (polskiego) prezydenta - głowy, kończyny i fragmenty ciał były rozrzucone na sporym obszarze.
Od maja 2010 wskazuję na sprzeczność narracji MAK z elementarnymi faktami,śladami oraz prawami fizyki. "Jeszcze nigdy tak niewielu nie stanęło przeciw tak Wielu by bronić prawdy dotyczącej tragicznego zdarzenia lotniczego." "Jeszcze nigdy tak nie skompromitowało się środowisko techników, ekspertów, naukowców milcząc gdy do narzucania kłamliwej narracji łamie się elementarne prawa fizyki i ignoruje wiedzę."
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka