Było o nim parę notek na salonie.
Dla przypomnienia:
https://www.salon24.pl/u/albatros/778601,mowa-prosta-klarowna-czysta,2
O systemie ACARS:
ACARS – system łączności (ziemia-samolot, samolot--ziemia) i niezależnego raportowania danych technicznych (minutaż startu i lądowania, praca silników, klap, podwozia itp.). Jest zintegrowany z system FMS (systemem zarządzania lotem, w skład którego wchodzi m.in. TAWS i GPWS). Dane pozyskiwane przez system ACARS są zapisywane (bez udziału pilota) automatycznie w bazie danych systemu i nie są manipulowalne (są przesyłane zdalnie). Te dane są wysyłane w odstępach 5-10 minut wraz z współrzędnymi geograficznymi. Dane te można także zapisywać drukiem (na pasku papieru). Tupolew 154M n/b 101 posiadał system ACARS (jego terminal jest widoczny na zdjęciach kokpitu zamieszczonych w raporcie MAK). https://www.youtube.com/watch?v=mhd6OpwGws8#t=509 [od 2. do 9. minuty mat. wideo]
Ani prokuratura, ani MON nie upubliczniły nagrań monitoringu lotu z 10 kwietnia 2010 r. wykonanych przez służby wojskowe. Lot Tu-154 M 101 był lotem wojskowym, w jego planie było wyraźnie określone, że miał status HEAD, tj. z najważniejszymi osobami w państwie na pokładzie, a takie loty zawsze są monitorowane. Polskie służby specjalne wciąż ukrywają dokumentację prowadzonego przez nie monitoringu lotu Tu-154M 101?
Tak rzeczywiście jest.
Rodzi się zasadnicze pytanie: kogo w ten sposób polskie służby ochraniają? MON dawno zapowiadało upublicznienie nagrań z nasłuchu polskiego samolotu rządowego, uzyskanych z Łotwy i Szwecji, a tymczasem od półtora roku ukrywa własne nagrania. Przypomnijmy, że zgodnie z instrukcją służby wojskowe korzystają w lotach HEAD z tajnej stacji nasłuchowej, z radiostacji HF, która służy do prowadzenia korespondencji radiowej, co umożliwia łączność na bardzo dalekich zasięgach, przesyłanie danych, faksów, obrazów, szyfrowanie i transmitowanych danych. Radiostacje wojskowe VHF/UHF zapewniają bezpieczną łączność także z ośrodkami sojuszniczymi z NATO.
....
Telefon satelitARNY
– Także z instrukcji obsługi zestawu satelitarnego AERO-HSD+, firmy Thrane & Thrane, który był na pokładzie Tu-154M, wynika, iż zestaw ten w pełni współpracuje z systemem ACARS, pozwalając na wysyłanie depesz drogą satelitarną. Operator telefonii satelitarnej Inmarsat oferuje specjalną usługę transmisji danych do wysyłania tego typu depesz. Sam telefon satelitarny jest w pełni zintegrowany z awioniką samolotu, pobierając z FMS dane o współrzędnych geograficznych wg GPS, wysokości lotu, kursie, przechyleniu i pochyleniu maszyny oraz jej prędkości względem satelity. Informacje te, niezbędne do doboru optymalnych parametrów transmisji danych, muszą być wysyłane do operatora. Satelita i telefon muszą po prostu „wiedzieć”, w jakiej są odległości i z jaką prędkością poruszają się względem siebie, by móc skutecznie zrealizować połączenie. Telefon analizując parametry lotu, musiał je zapisywać w wewnętrznej pamięci tak samo jak TAWS. Był więc czymś w rodzaju czarnej skrzynki
– mówi „Gazecie Polskiej” bloger E2RDO
Jeśli ten system rzeczywiście był na pokładzie Tu-154 i był aktywowany to wiele kwestii można by jednoznacznie ustalić od ręki.
-
Nie ma o nim wzmianki w raporcie Millera ani raporcie MAK.
Czy dlatego jest utajniona ?
Czy w ogóle będzie wyjawiona ?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)