7 obserwujących
356 notek
344k odsłony
84 odsłony

" Czy banki miały franki " , czyli - "Kogo nie ma niech się odezwie".

Wykop Skomentuj2

W  zasadzie pytanie jest  retoryczne.

Skoro banki nie mają  ( większości)  złotówek , w których  udzielają kredyty  -to  dlaczego miałyby  dysponować frankami ?

Udzielając  kredytu złotówkowego  banki  kreują pieniądz - to  świetny biznes , gdy robi się coś z niczego. Są tu pewne ograniczenia- bank musi posiadać kilkuprocentowe pokrycie udzielonej kwoty kredytów; są to  depozyty  oraz trochę banknotów w  bankomatach  i sejfach.

Czy więc dla udzielania  kredytów we frankach (walucie obcej) obowiązują inne regulacje ? Nie wiadomo.



Dopiero kilka  lat po wybuchu "afery frankowej"  pojawiły   się pierwsze  tłumaczenia banków - Jak się sprawa  ma cała ?


np. Artykuł w Gazecie  Wyborczej  z  12 lutego 2016

Czy banki miały franki?   Marcin Żółtaniecki, dyrektor ds. tradingu w Raiffeisen Polbank.

http://wyborcza.pl/1,155290,19614276,czy-banki-mialy-franki.html


-I cóż się  dowiadujemy ?


Dowód w bilansie

Dowodów nie musimy daleko szukać i niepotrzebne jest zarządzenie publicznej komisji śledczej, żeby można się było przyjrzeć całemu zagadnieniu samodzielnie. Główna część informacji znajduje się w raportach rocznych i sprawozdaniach finansowych banków.

To prawda, że zgodnie ze standardami księgowymi sprawozdania prezentuje się w walucie lokalnej. Niemniej jednak po uważnym przestudiowaniu raportów natknąć się możemy na informację

Dla przykładu weźmy pod lupę raport roczny za 2014 rok znajdujący się na stronach internetowych PKO BP.

W kategorii Raport Roczny 2014/Finanse/Noty do skonsolidowanego sprawozdania finansowego znajdujemy podkategorię: Pochodne Instrumenty Zabezpieczające.

W punkcie 20.1 czytamy:

"Zabezpieczenie zmienności przepływów pieniężnych kredytów hipotecznych w CHF oraz lokat negocjowanych w PLN, wynikającej z ryzyka zmian stóp procentowych oraz ryzyka kursowego, z wykorzystaniem transakcji
CIRS".

Cóż to jest ten CIRS? Jest to niezwykle popularna i powszechnie występująca przy zarządzaniu bilansem transakcja, w której następuje wymiana (pożyczka za pożyczkę) dwóch różnych walut na określony okres. Jednak w przeciwieństwie do transakcji walutowej w tym wypadku na koniec transakcji następuje powrotna wymiana środków w pierwotnym nominale transakcji.
----

Niezbyt to jasne - choć  niezwykle popularne-   a już zupełnie niejasne  dla przeciętnego kredytobiorcy  w  walucie-  a nie w CIRSACH.

I cóż mają do tego  lokaty negocjowane w PLN , gdy mowa o kredytach w CHF ??


- Na razie dowiedzieliśmy się tylko tyle, że owszem franków nie było  , ale były  CIRSY.


Może jaśniej  przedstawi  to inny ekonomista, bankowiec ?

np.  Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista, szef strategii Grupy mBanku

23 maj 2019 rok
https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/mbank-odpowiada-frankowiczom-ws-frankow-w-banku/cthrn27


. Otóż mBank nie byłby w stanie zaoferować oprocentowania kredytu zgodnego z oprocentowaniem franka szwajcarskiego, gdyby nie pożyczał w tej walucie. To chyba prosty i logiczny argument. Gdybyśmy mieli pożyczać w złotym (wyższe oprocentowanie; stopa WIBOR3M w latach 2007-2009 wyniosła średnio 5,16%) i oddawać klientom pieniądze po koszcie wyznaczonym przez oprocentowanie franka (niższe oprocentowanie; stopa LIBOR3M w latach 2007-2009 wyniosła średnio 1,81%), każdy kredyt przynosiłby solidną stratę.


Pan Pytlarczyk podaje argument logiczny ,  ale na pytanie wprost :Czy banki miały franki - nie odpowiada  jednoznacznie.

Pisze co prawda: 

To naprawdę bardzo prosty mechanizm. Aby udzielić kredytu we franku szwajcarskim, mBank potrzebował uzyskać finansowanie w tej walucie – nasi klienci nie mieli zbyt wielu depozytów we frankach, a więc po prostu trzeba je było pożyczyć. Te natomiast, które w wyniku tej operacji się pojawiły w banku, zostały wypłacone klientom (po konwersji na złote).

--

Trzeba  nie równa  się odpowiedzi - czy bank miał franki  i jaki procent wobec  wartości kredytu a ile  załatwiła - być może -kreatywna księgowość.


Nadal nic konkretnie nie wiadomo.


Obaj  specjaliści piszą  tylko to,  co chcą napisać- pomijając istotne i drażliwe kwestie  a z wiadomych powodów redakcje nie są zbyt dociekliwe  -; lepiej  jest być  z bankiem w dobrych układach...

- Dlaczego banki w umowach piszą  o spreadach przy sprzedaży waluty,której  faktycznie nie  było? A dlaczego np.nie zdefiniowano w Umowach kosztów  obsługi  kredytu na podstawie kosztów  transakcji CIRS ? Jakie one są ?-może znacznie niższe  .

- Dlaczego  banki tworząc umowy nie na nazwały je od razu   indeksowaną  do kursu CHF  - a dopiero potem  ten termin ukuły ?


- Banki kręcą przedstawiając pół-prawdy ,  najwyraźniej coś  ukrywając.


- Czy jest choć jeden  bank , który na pytanie : Czy  miał franki ,  w których rzekomo  udzielił kredytów - odpowie  TAK ?


Kogo nie ma niech się odezwie.

............................................

Dlaczego franki  ?

-Banki  nie wyjaśniły też , dlaczego wybrały franki jako walutę kredytu ??????

-A dlaczego nie  EUR  -przecież  to bardziej dostępna  waluta, albo dolar -dodrukowywany przez Stany w dowolnych ilościach albo kredyt indeksowany do opcji na zakup kawy w Brazylii.

-Jakie konkretnie były powody ?

-Banki na pewno  sporządziły notatki służbowe dotyczące uruchomienia  kredytu we franku z uzasadnieniem  wyboru i 

oceną ryzyka: dla banku - dla klienta.





Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka