Ciężki, duszny klimat popularnego wieczornego programu telewizyjnego przypomniał mi mój ulubiony wiersz Stanisława Grochowiaka "Do pani" (link do oryginału: http://www.poema.art.pl/site/itm_4224_do_pani.html ), którego nieporadną trawestację zamieszczam poniżej:
Do pani
Lubię z twoich ust grymasu
Spijać prawdę gorzką, pani -
Wzrokiem głaskać kurwę, szczura,
Kiedy u twych nóg się czołga -
Albo gadasz z podżegaczem,
Albo łajasz złą pisówkę:
Oryginalna to jest dama,
Nie klęcząca przed twym dworem.
A wszak piękna twa pogarda
Z astronomią reflektorów,
Z ciemną kaźnią wyobraźni,
Gdzie mohery mrą na hakach.
O medialna moja pani,
Chwalę sobie twe królestwo
Wieczny lennik na twych włosach,
Trwały wasal słów twych srebra...



Komentarze
Pokaż komentarze (32)