Rzadko oglądam telewizję rano, ale dziś chciałem zobaczyć prognozę pogody, bo mam trochę pracy w ogrodzie przed zimą. Na tvn ze zdziwieniem zobaczyłem Michnika. Ze zdziwieniem, bo on rzadko bywa w telewizorniach. Pierwsze zdanie, jakie usłyszałem, brzmiało tak (odtwarzam z pamięci, chodzi o sens):
Janusz Palikot jest ważny, ponieważ w nowy sposób zadał pytanie o obecność Kościoła w życiu publicznym.
Potem było trochę o krzyżu w sali obrad Sejmu, a potem przyszła pani Holland i wręczyła redaktorowi Superwiktora za całokształt.
Michnik mówił, że nie broni Palikota, ale go rozumie.
Na wieczorze wyborczym u Palikota był Urban.
Urban popijał czasami z Michnikiem wódeczkę.
"Kwestia smaku...."



Komentarze
Pokaż komentarze (4)