Chwilę temu nasz premier mówił, że aptekarze są "nieludzcy", bo nie chcą zakładać swojej kasy za NFZ, kiedy pacjent przynosi receptę z wiadomą pieczątką.
Dzisiaj rano w wiadomościach podano, że do wiadomej ustawy minister Arłukowicz wpisuje abolicję dla aptekarzy, żeby ich nie karano za to, że odmówili wydania leków na receptę z wiadomą pieczątką.
Przez chwilę wyobraziłem sobie, że jestem aptekarzem. Mam przed sobą receptę z czerwonym stempelkiem. Słucham (na zapleczu:-)) radia, i radio mówi mi, że będę ukarany, kiedy wydam lek, bo tak mówi ustawa. A potem premier mówi mi, że będę ukarany, jak zachowam się "nieludzko", i nie wydam leku.
Możeta mie zjaśnić?



Komentarze
Pokaż komentarze