Odwiedził nas pewien rosyjski macho. Kobiety radzieckie przysyłają ponoc całe wory listów do RasPutina z niedwuznacznymi propozycjami. Nie umiem wejść aż tak w damską radziecką psychikę ale taki Władimir Władymirowicz z gołą klatą zaduszający jedną reka niedzwiedzia a potem grożący palcem połowie świata pewnie robi na różnych Jekaterynach niezłe wrażenie...
RasPutin przyjechał na swoje zachodnie włoście i postanowił rzucic i nam jakąś pokuskę. Wziął ze sobą umyślnego , który podobnież zaoferował Polakom i Litwinom partycypowanie w budowie elektrowni atomowej w Kaliningradzie. Że niby oni tacy chętni na współpracę i nawet własny atom sobie od ust odejmą żeby nam było lepiej..Pokusa to nielicha - trzeba przyznać.
Ale tak jak rosyjski macho mota kobietom w głowach tak i pewnie znów chce nam zamotać. Oczami duszy widzę tą radość kremlowskich "urzędników" mających do dyspozycji jeszcze jeden kurek do zakręcania -tym razem niebyle jaki bo atomowy..Z gazem się nie udało to może z atomem spróbować. Niezgadzacie się Polaczki z Panem Władimirem? No to bęc i żarówki gasną - wicie towarzysze Polaki , atom nam się popsuł a nowego nie mamy..Chyba że zapłacicie to taki spod lady jeszcze mamy..A jak się wam nie podoba to...mamy nadzieje że macie dużo płynu Lugola...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)