Polscy politycy ogólnie starają się zachowywać przed nami tak, abyśmy nigdy nie zwątpili w to iż są prawymi ludźmi. Kiedy tylko zasiądą w telewizyjnych studiach, z ich ust, niczym z rezerwuaru płyną złote słowa. Odmieniane na wszelkie przypadki słowa – Polska, wolność, sprawiedliwość, prawo, honor, odwaga i co tam jeszcze kto chce.. Mają piękne garnitury, złote oprawki w okularach oraz wspaniale wymawiają ą i ę.
Przychodzi jednak czas kiedy kompletnie tracą swoje maniery. Dzieje się tak każdorazowo gdy odbywa się nowe rozdanie polityczne, a do wzięcia jest szwarno dziołcha w postaci szacownej TVP.
W kąt idą konwenanse i savoir vivre. Zaraz potem w inny kąt lecą skrupuły i zahamowania.
Rzucają się na tą TVP bez żadnej żenady. Nie bawią się w żadne czułe słówka jeno śmiało łapią za kolano i ciągną za włosy do jaskini. Nie bacząc w ogóle na to że ludzie patrzą. Wtedy mają to gdzieś. Takie to instynkty pierwotne wzbudza nasza Telewizja Publiczna.
Pytanie które brzmi – „czy TVP musi umrzeć?” jest bezzasadne. Ona nie może umrzeć. Będzie istnieć w takiej czy innej formie ale będzie.
Bowiem TVP jest typowym polskiej struktury państwowo-urzędniczej przykładem. Bałagan, rozdęcie do granic padnięcia pod własnym ciężarem, nepotyzm, układy, posady dla znajomych i wreszcie sprzątaczki które przekazują swoje stanowiska następnym pokoleniom rodziny niczym pierścienie rodowe. Skoro działa tak każdy polski urząd czy instytucja ( pokażcie mi jakiś wyjątek bardzo proszę ) to z jakiej to parady TVP miałaby wyglądać inaczej?
Kto pozwoli umrzeć TVP? Który polityk zdecyduje się na przecięcie brzucha tej kurze rozdającej złote synekury, a przede wszystkim która służyć może doskonale jako mikser pracujący w ludzkich umysłach? Na dodatek TVP jest instytucją, znów podobnie jak inne jej podobne, w zasadzie niemożliwa w aktualnej formie do jakiejkolwiek i czyjejkolwiek kontroli. Podejrzewam że zanim by się ktoś zorientował, co się dzieje tak naprawdę w sekretariacie tej firmy, to już dalej by nie zaszedł w tej magmie. Gdyby pokopać na serio to i pewnie Szczepański gdzieś tam nadal siedzi w jakimś podziemnym, pełnym pajęczyn pokoju i nadal aktywnie działa. Razem z oczywiście całą, sowicie opłacaną przez państwo, rodziną.
Tak więc stawiam tezę. Dopóki nie zmieni się głęboko sposób myślenia polityków o państwowej instytucji, dopóty TVP będzie tym czym jest. Czyli toporną, przepłaconą machiną, która zamiast obywatela oświecać, ogłupia go na wyścigi z bezdurnymi stacjami telewizyjnymi.
Pozostaje jeszcze kwestia wtórna niejako. Kto odbierze ludowi programy Lisa, kopie amerykańskich freak show'ów i M jak miłość? Kto się na to poważy? Trzeba by zmienić sposób finansowania – zrobić coś aby płacenie abonamentu było proste i przejrzyste – może tak jak w Czechach, wraz z rachunkami za prąd? Wtedy dopiero tak naprawdę lud może oczekiwać czegokolwiek – kiedy nie opłaca abonamentu, traktuje TVP jak kolejną darmową stację komercyjną. Tym samym oczekuje od niej tego samego co od powiedzmy Polsatu. Proste.
Niestety, nie mam dobrych wiadomości. Nawet jak znajdzie się jakiś chojrak który zamieni TVP w jeszcze doskonalszą wersję BBC, przegoni z niej polityków i wydusi z ludzi abonament, to ogłupiany przez lata serialami i Lisem lud i tak już tego nie kupi. Zmieni kanał. Zgadnijcie na jaki.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)