Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
2076
BLOG

News ( czyli nie daj się zrobić w ...)

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Polityka Obserwuj notkę 41

Na Salonie jestem już 4 lata, ale przyznam że tak gromko jak się śmiałem wczoraj nie zdarzyło się nigdy wcześniej. Tomy całe napisano nt. salonowej psychologii tłumu, niektórzy być może na tym się doktoryzowali albo i habilitowali. Temat jest tak wymęczony, że wydawałoby się że nie warto już się nim zajmować, ale wczorajszy dzień odsłonił nowe pokłady Salonowego szaleństwa, którego naprawdę nie można nie zauważyć.

Rano, padł strzał - ten prawdziwy, pistoletowy i medialny zarazem. Ja np. w ogóle nie włączam żadnych portali newsowych - odzwyczaiłem się, można to zrobić, to łatwiejsze niż rzucenie fajek. Telewizor włączam na mecz lub ciekawy film, internet tylko w zasadzie ostatnio na S 24 - bo jestem zboczony i lubię.

No ale Saloonowi kowboje już od rana trzymają dłonie na kolbach swoich blogowych coltów. Kowboje jednakże - jak to osoby ciężko uzależnione - mają nerwy jak postronki. Jak w starych westernach - najpierw cisza, wszyscy się patrzą w Saloonie po sobie, każdy ma łapę na giwerze. Wojna nerwów która trwa kilkadziesiąt sekund. A potem rozpiździaj się zaczyna. Wystarczy że pierwszy walnie z biodra..

Strona Główna aż dostała wypieków od kolejnych "sensacyjnych rozkmin". Zastrzelił się bidak z powodu oficerskiego honoru, to pewne. Za chwil kilka już na SG wisiał link do wstrząsających scen - dla niepoznaki udrapowany w załamanie rąk nad dziennikarskim upadkiem, wyrażony osobiście przez nowomianowanego Salonowego tuza.

Strzelanina trwała na całego, trup się słał gęsto. Przypominało to taktykę wojenną z wojen napoleońskich. Jedna tyraliera strzelców oddawała strzały, cofała się na przeładunek broni, a zza nich wyłaniała się kolejna.

Każdy miał ręce pełne roboty. Sekcja tropicielska momentalnie zaczęła rozsupływać linki wszechafery. Sekcja sądownicza wystawiała cenzurki w trybie nagłym. Szybko podniesiono wszelkie sztandary jakie tylko się dało. Jak już husaria ruszyła to się nie zatrzymywała - zdeptano pod kopytami tych nieszczęśników co to się w porę nie ogarnęli, i dalej smędzili o Owsiaku. Ci na dziś dzień są już tylko pyłem.

Nie minęło sto strzałów z nikąd i zapadła konsternacja. Eeee, co? Policzek przestrzelony? Eeeeee..wodzu co teraz?

Nie wiem jak u Was, ale u mnie wczoraj poleciał najprawdziwszy dym z komputera.

Często tu słyszę radę abym zaczął mysleć samodzielnie. Samodzielnie czyli na podstawie newsów z mediów.

Stamtąd płynie czysta, niemalże oligonceńska Prawda. Tyle że taka z Tesco - o smaku truskawkowym.

"Ty zawsze musisz być, przez kogoś opętany - dlatego tak często, czujesz się oszukany" - tak śpiewał zespół Dezerter kiedyś.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (41)

Inne tematy w dziale Polityka