Nie chcę się przesadnie chwalić ale zawsze wspaniale rysowałem. Już w szkole podstawowej otaczał mnie zawsze wianuszek wielbicielek, podsuwały mi one ołówek czy tam flamaster, kartkę i błagały aby im coś rysować. Wtedy ja zasiadałem do rysowania niczym Chopin do fortepianu. Rysowałem, rysowałem a zachwytom nie było końca. Kiedy kończyłem rozlegały się rzęsiste brawa wszystkich zgromadzonych. Do pomieszczenia w którym właśnie tworzyłem, tłoczyły się wówczas nieustająco kolejne masy ludzkie chcące zobaczyć Mistrza w czasie pracy. Ciekawscy z ulicy wsadzali głowy w niewielkie nawet lufciki, by choć trochę coś móc dojrzeć. Wśród owacji - po skończonym rysowaniu - rozemocjonowany tłum brał mnie na ramiona i wynosił na ulicę, po czym niósł tak bardzo długo poprzez wszystkie ważne ulice.
Wtedy otwierały się okna a okoliczna ludność rzucała z wysokości pięter kwiaty, słodycze oraz kosztowności. Ach, jakże byłem wtedy sławny.
Po co o tym w ogóle piszę? Ano po to iż dni kilka temu postanowiłem zrobić porządek w teczkach ze starymi pracami. Mało zawału nie dostałem kiedy spostrzegłem jeden ze swoich starych rysunków, pochodzący jeszcze z końcówki lat 80-tych, kiedym to był jeszcze w podstawówce. Nie, to niemożliwe - powiedziałem bezgłośnie sam do siebie. Mignął mi przed oczami jeden z rysunków znanego blogera z S24 Cezarego Krysztopy..Cóż za niezwykłe podobieństwo!
Rysunek ten powstał w roku 1988. Narysowałem go z okazji zakończenia kolejnego etapu reform jakie przeprowadziły najwyższe władze państwowe. Rysunek ten po otrzymaniu najwyższej możliwej wówczas szkolnej oceny, zawisł w honorowej gablocie w siedzibie PZPR w Pruszkowie. Przedstawiał Polskę Socjalistyczną, prężnie rozwijającą się, dumną i murowaną. Oparta o mur łopata symbolizować miała ludzki trud jaki każdy z obywateli PRL-u wnosił w rozbudowę ukochanej Ludowej Ojczyzny. Majstersztyk prawda?
Wśród tych reminiscencji uświadomiłem sobie iż teczka z owym rysunkiem była niegdyś u Czarka w domu..Czarku - odpowiedz nam wszystkim jasno i wprost - czy przypadkiem nie zainsprowałeś się twórczo moją pracą?
Na dowód załączam rzeczony rysunek. Osąd pozostawiam czytelnikom.




Komentarze
Pokaż komentarze (52)