Kiedy człowiek stoi w oczekiwaniu na pociąg i słyszy iż - cytuję - "skład doznał opóźnienia" to zaczyna się ten człowiek zastanawiać nad różnymi kwestiami. Słysząc o kolejnych zwiększeniach owych kolejowych doznań, a na końcu o tym że "serdecznie przepraszamy", to już tylko utwierdza się w tym, że coś jest bardzo nie tak.
Polska jest specyficznym krajem, gdzie stykają się ze sobą dwie przestrzenie - publiczna i prywatna, a na styku tych dwóch przestrzeni rodzą się, dojmujące dla przeciętnego obywatela burze gradowe - które wynikają z dwóch różnych filozofii stosowanych przez owe przestrzenie. Prywatne firmy już się nauczyły, że jeśli chce się zarobić pieniądze to należy klienta traktować tylko dobrze. Państwowe wykuły - tak mi się zdaje - credo odwrotne. Im gorzej i podlej traktować klienta ( zresztą w budżetówce klient to po prostu petent, albo inaczej stalker, który przyłazi, przyczepia się, coś chce i nie chce zniknąć choćby wymierzyć mu kopniaka ) tym bogaciej i tłuściej.
Szkoły, urzędy takie czy siakie, służba zdrowia, PKP, poczta etc. to coś w rodzaju Hogwartu gdzie nie działają normalne zasady a lata się tam na miotłach i pieniądze znajduje się pod wycieraczką. Przynoszą je tam obywatele po to, aby za to można było nimi do woli poniewierać. Kiedy słyszy się w Hogwarcie narzekania - np. że pociąg nie przyjechał znów, albo że kogoś w urzędzie zrzucono ze schodów i zabrano mu tam wszystko co miał - rozkłada się tam szeroko i bezradnie ręce mówiąc przy tym znane od lat zaklęcia: przekształcenia własnościowe, niedoinwestowanie, spółki skarbu państwa, spółdzielnie, transformacja ustrojowa, niedowład i wiele, wiele innych. Dajcie nam więcej pieniędzy i ludzi to może będzie lepiej. Abrakadabra.
Teraz okazuje się że trzeba będzie na nich pracować do 67 roku życia aby mogli dalej swoimi robaczkowymi ruchami dawać nam złudne poczucie normalności. Kiedy widzę jednak jak nieśpiesznie idzie po peronie dwóch panów Mieciów, jak potem zajadając kanapki siadają sobie na ławeczce zamiast naprawiać trakcję to wiem że i 115 lat pracy naszej nic tu nie zmieni.
Nie dawajcie im ani grosza więcej.



Komentarze
Pokaż komentarze (28)