Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
596
BLOG

J.K. ( Bielecki ) Rowling

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Polityka Obserwuj notkę 16

 

„Mowa wystaje mu z ust niczym kij” - tak mawiał F.Kafka o jednym ze swoich nauczycieli akademickich, który godzinami katował studentów rozwlekłymi naukowymi opowieściami z których nie wynikało absolutnie nic. Pewnie to samo Franz powiedziałby o J.K.Bieleckim, bowiem w wywiadzie z weekendowej Rzepy, dał on bezprzykładny pokaz produkcji poprawnej politycznie słownej sieczki, nie mającej żadnego styku z rzeczywistością.

Wszyscy którzy mnie czasem czytują, wiedzą jak głęboką niechęcią darzę wszelkiej maści bankowców i ekonomistów. Wszyscy ci dżentelmeni w drogich gajerach, mający na nosach pozłacane oprawki okularów i zalewający szarego człowieka, niczym kapłani w Egipcie epoki Faraonów, opowieściami o spreadach, fluktuacjach, alokacjach i innych koncentracjach, przyprawiają mnie o słabość. J.K.Bielecki to typowy przykład tego typu sortu człowieka. Przemądrzały, przekonany o swojej wyższości nad pozostałymi jednostkami ludzkimi, do perfekcji opanował pseudo-mądre wodolejstwo na euro-entuzjastyczną modłę. Mógłby z nim konkurować chyba tylko mistrz Olechowski – gdyby tylko ktoś mu dał szansę i chciał go jeszcze w ogóle słuchać.

„Czy dalej jest Pan liberałem?” - pada pytanie w owym wywiadzie. „Tak, ale pragmatycznym” brzmi odpowiedź byłego premiera i już wiemy co będzie dalej grane. Pure-nonsens, Monty Python i skecze kabaretu Potem razem wzięte. Dostajemy czystą i niczym nie skażoną wiedzę na temat tego jak to się dzieje, że pan Bielecki zgrywa się z Tuskiem niczym dżin z tonikiem. Obaj mogą bowiem długo i barwnie słownie naginać rzeczywistość. Dokładnie tak jak trener Bakero który mimo kolejnej porażki zapewniał wszystkich że jego drużyna zagrała świetnie taktycznie.

Przykłady? Np. taki wielki mądry bankowiec i ekonomista uważa że w Polsce od 20 lat nie było recesji. Rozumiem że się dziwicie – ale on naprawdę to powiedział. No może dlatego że te dwadzieścia lat przesiedział w politycznych czy rządowych gabinetach albo w bankowych wymarmurzonych twierdzach. Tam recesji pewnie nikt nie widział w ogóle nigdy a tylko o niej kiedyś czytano na studiach. No więc kiedy dowiadujemy się takich rzeczy od ponoć mega-eksperta rządu, to człowiek zaczyna się poważnie troszczyć o własny portfel. No bo co on może jeszcze tam sobie sądzić? Może np. że dla poprawy (jeszcze większej poprawy ma się rozumieć) trzeba koniecznie zatrudnić jeszcze z pięć dywizji urzędników. Albo że trzeba wydłużyć wiek emerytalny do osiemdziesiątki. Kreatywna wyobraźnia podpowiada mi wiele takich opcji drogi do tzw. modernizacji.

Potem w wywiadzie jest już tylko śmieszno-straszno. Dalej słyszymy tasiemcowe bajdurzenia o zielonej wyspie, o tym że nas chwalą i że w ogóle jesteśmy mistrzami świata i okolic, w które to bajki wierzy tylko chyba już Sławek Nowak i dziecko Agi Pomaski. Mało tego – jest tak dobrze że nie musimy nic specjalnie reformować. Tu i tam tylko nieco przypacykować, przyfastrygować jedynie. "Żadnych reform - ludzie się boją"..

Kim jest Krzysztof Bielecki? „Politykiem ale z boku”, jak mówi? A może z tyłu albo z przodu? Podobno gra nieźle w piłkę. Może to o to chodzi.

Panie Premierze. Jeśli J.K Bielecki jest takim ekspertem to ja mogę być jeszcze lepszym. Też nic nie wiem na temat ekonomii, a obiecuję że będę jeszcze lepiej niż ex-premier zabawiał ludzi w wywiadach. Gdzie mogę wysłać CV?

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka