Wszyscy jesteśmy obywatelami
“Człowiek nie jest w stanie pracować, gdy nie widzi sensu pracy, gdy sens ten przestaje być dla niego przejrzysty, gdy zostaje mu niejako przesłonięty. Praca ludzka stoi w pośrodku całego życia społecznego. " Jan Paweł II
46 obserwujących
933 notki
1007k odsłon
  4025   12

Holenderski MSZ: za ataki na polski rząd płaci zagranica. Służby milczą?

Polska Agencja Prasowa ujawniła potężny skandal, a mianowicie, że minister spraw zagranicznych Holandii Stef Blok przyznał, iż jego państwo finansuje antyrządowych pismaków i antyrządowe organizacje w Polsce. Blok zaniepokojony jest rzekomą "erozją praworządności" w Polsce. Holandia za pośrednictwem swej ambasady w Warszawie "zapewnia wsparcie organizacjom społecznym, które działają, aby chronić i promować funkcjonowanie praworządności" oraz "wspiera jakościowe dziennikarstwo śledcze".

Holenderski urzędnik krytycznie ocenia "spolaryzowanie" rynku medialnego i "nasilające się sprzeczności w ostatnich latach". Minister stwierdził także, cytuję: "Komisji Europejskiej brakuje jednak podstaw prawnych, żeby ograniczyć wpływ polityczny na media w Polsce". Jednoznacznie chodzi więc o ujednolicenie i pozbawienie sprzeczności, wielogłosu w mediach, ograniczenie wpływu politycznego na media prawicowego rządu w Polsce, w sposób dla wszystkich oczywisty - łamiąc prawo europejskie. 

Bezprawie goni bezprawie. Ostatnio wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova uaktywniła się znowu à propos wyboru nowego Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce. Ponownie krytycznie wypowiadała się ona w sprawach polskiego wymiaru sprawiedliwości. To ona stoi za skargą Komisji na Polskę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie reformy sądownictwa. Jourova powtarza też groźby ukarania polskiego rządu sankcjami finansowymi. Wtóruje jej w tym m.in. wiceszefowa Parlamentu Europejskiego Katarina Barley. Chodzi o tę samą Niemkę, która zasłynęła skandalicznym apelem o „zagłodzenie” Polski i Węgier. Zdecydowanie chodzi o "zagłodzenie" prawicowych rządów, o doprowadzenie do przewrotu politycznego w Polsce i na Węgrzech, abstrahując od faktu wielokrotnie wygrywanych przez prawicę demokratycznych wyborów.

Nie ma też wątpliwości, że jest to działanie świadomie polityczne, pozamerytoryczne, pozbawione podstaw prawnych. Wiedzmy, że Jourowa wie, że jej działania, oceny nie mają żadnych podstaw prawnych, są nielegalne, absurdalne. Zarówno bowiem służby prawne Rady Europejskiej, jaki i Europejski Trybunał Obrachunkowy wydały krytyczne opinie wobec zajmowania się przez Komisję Europejską kwestiami wymiaru sprawiedliwości w krajach członkowskich. Stwierdzały one, że kwestie te leżą poza obszarem kompetencji Komisji, że należą wyłącznie do właściwości samych władz krajowych. 

Wiem, że nie podzielą tej opinii politycy, którzy korzystali z zaproszeń do wizyt w Moskwie  czy na Krym, jak Korwin-Mikke, twierdzący ostatnio, że Putin byłby świetnym premierem albo carem Polski. Innego zdania będą prawnicy tacy jak Rzepliński, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, o wstydzie, profesor, który do jednej kieszeni brał dotacje od państwa polskiego, a do drugiej - od Sorosa (według informacji ze środowiska akademickiego - na te same projekty badawcze). Wykpią mnie "niezależni eksperci" z Fundacji Batorego, którzy wkładają tyle wysiłku w opracowywanie pseudonaukowych wypocin, mających udowadniać, że w Polsce mamy pod rządami PIS taką skalę politycznej korupcji, jak w Korei Północnej i Sudanie Południowym razem wziętych. To - uwaga - może się akurat Jourowej bardzo przydać, więc Komisja Europejska może także na to przyznać jakiś grancik! Nie podzielą też mojej opinii dziennikarze, którzy zarabiają na pisaniu do "The Times of Israel" o rzekomym kneblowaniu w Polsce "uznanych naukowców" - Engelking i Grabowskiego - to samo co w "The New Yorker", oprotestowanym przez MSZ -, ani ci z "GW" szkalujący Polskę na łamach "New York Times"... Hm, najlepsze pióra brukselskich czy paryskich dzienników noszą polskie nazwiska i piszą o Polsce, ale to, za co im płacą.  Niby nic dziwnego, ale jak szybko i jak hałaśliwie do krytyki przejęcia przez PKN Orlen od koncernu niemieckiego wydawnictwa Polska Press przez Niemców dołączyli, jak na gwizdek, polscy politycy i dziennikarze, Bodnar jako były RPO i jego dawna firma - Helsińska Fundacja Praw Człowieka! A niemieccy dziennikarze, komisarz Jourova zaraz bronią Bodnara.

Nie ma przecież nic za darmo. Kto płaci, ten wymaga... Ilu ich jest, jak się nazywają, jakie są źródła ich dochodów i czy są opodatkowane, co za te holenderskie i inne srebrniki "wyśledzili" i opisali, czy to były wywiadowcze raporty czy tylko reporterskie relacje? Tego nie wiemy, albo wiemy bardzo niewiele. 

Kolejne wypowiedzi polityków europejskich i innych państw potwierdzają moje dawniej nie tak wyraźne podejrzenia, że tu chodzi tak samo o obronę "praworządności" w Polsce, jak w ataku na Irak chodziło o "Freedom”... Jourova coraz głupiej, Holender Blok - bezczelniej... To jest wojna, tylko nasze, polskie służby tej wojnie wydają się zupełnie biernie przyglądać... 


https://www.eca.europa.eu/Lists/ECADocuments/OP18_01/OP18_01_PL.pdf

https://tvn24.pl/polska/trybunal-konstytucyjny-oglosil-wyrok-w-sprawie-kadencji-rpo-vera-jourova-wiceszefowa-komisji-europejskiej-komentuje-5069468

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-rzad-holandii-jest-zaniepokojony-erozja-praworzadnosci-w-pol,nId,5170781

https://www.salon24.pl/newsroom/1122517,msz-reaguje-na-publikacje-the-new-yorker-o-roli-polski-w-holokauscie-skandaliczna

https://www.money.pl/gospodarka/djv-krytykuje-pkn-orlen-za-kupno-polska-press-zagrozona-wolnosc-prasy-6595670385847104a.html

https://businessinsider.com.pl/media/prasa/hfpc-zakup-polska-press-przez-orlen-niezgodny-z-wolnoscia-mediow/qnvbkjp

https://www.dw.com/pl/sueddeutsche-zeitung-bodnar-wypychany-z-urz%C4%99du-rpo/a-56825179

https://www.thefirstnews.com/article/polish-ombudsman-must-remain-independent-ec-vice-president-says-21280

Lubię to! Skomentuj144 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka