Wszyscy jesteśmy obywatelami
“Człowiek nie jest w stanie pracować, gdy nie widzi sensu pracy, gdy sens ten przestaje być dla niego przejrzysty, gdy zostaje mu niejako przesłonięty. Praca ludzka stoi w pośrodku całego życia społecznego. " Jan Paweł II
47 obserwujących
947 notek
1018k odsłon
  232   0

Czy Olejnik bronić będzie każdego zagranicznego gwaranta "wolności mediów"?

Sejm przegłosował nagle "Lex tvn" i stąd cały program ogranicza się do obrony tej stacji przed nowo uchwalonym prawem, do presji na prezydenta, by ustawy nie podpisał. Oglądając tę obronę trudno się jednak nie uśmiechnąć... Z jednej strony red. Monika Olejnik krzyczy, że tvn to "wolne media", że tylko w tvn usłyszymy lepszą prawdę o tym kraju i tubylcach. Z drugiej strony argumentacja idzie w kierunku obrony amerykańskiego właściciela, największego inwestora, jego praw nabytych, interesów USA, sojusznika Polski, szantażu wycofaniem amerykańskich wojsk w czasie obecnego zagrożenia atakiem rosyjskim na Ukrainę itd.  

Co mnie śmieszy? Śmieszy mnie to, że nikt w tej stacji nie zauważa sprzeczności logicznej w tej argumentacji: "wolne" media, ale uzależnione od swojego właściciela! Jak pies od swojego pana.

"Wolne" media, bo właściciel amerykański? Czy amerykański właściciel jest lepszym gwarantem wolności mediów niż państwo? To dlaczego wszystkie demokratyczne państwa nie mają u siebie amerykańskiej jakiejś tvn, nie mają takich "wolnych" mediów? Dlaczego Brytyjczycy, Francuzi czy Niemcy wolą państwowe, brytyjskie, francuskie czy niemieckie, publiczne lub należące do kilku rodzimych miliarderów, ale dotowane i bliskie władzy, od Mitteranda po Macrona, zawsze za Merkel aż po kres, dlaczego wolą dominację swoich mediów niż amerykańskiego gwaranta "wolnych" mediów?

Bardzo zaskoczona, nagle tak dziecięco naiwna, jak bezgrzeszna dziewica, stacja tvn zdaje się nie rozumieć, że dzisiaj wszystkie media są zależne od swoich właścicieli, żadne nie są "wolne". Wolność, niezależność mediów nie istnieje w świecie, w którym rządzi kapitał, biznes. Każdy, kto ma dość pieniędzy, może mieć telewizję czy gazetę. Każdy może tę stację od amerykańskiego właściciela kupić, jeśli tylko wystarczająco dobrze zapłaci. Właściwie to już jest to wątpliwa i niepewna kwestia, gdyż 100 proc. akcji należy do holenderskiej spółki-krzak z "wirtualną" siedzibą na lotnisku Schiphol w Amsterdamie, która jest tylko jedną z wielu spolek zależnych od amerykańskiego giganta Discovery.

Discovery prędzej czy później może zechcieć pozbyć się tej stacji, a wtedy kierować będzie się tylko wysokością zysku, a nie pochodzeniem pieniędzy. Pewnie prędzej, biorąc pod uwagę coraz słabsze przychody i spadek zysku netto w 2020 r. o 41 procent, przy najsłabszych wynikach podmiotów należących do Discovery działających poza USA (1).  Czy wtedy red. Monika Olejnik z równą zażartością bronić będzie nowego inwestora np. rosyjskiego, arabskiego czy chińskiego, jako najlepszego gwaranta "wolności mediów" w Polsce? 

(1) https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/discovery-z-nizszym-przychodami-i-duzym-spadkiem-zysku-w-dol-wplywy-reklamowe-nadawcy-discovery-gdzie-ogladac-ceny

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura