Polskie media dopiero dzisiaj ujawniają porażające rewelacje, dotyczące tragedii smoleńskiej, opublikowane w artykule "Moskiewskiego komsomolca", z 4 października. Szokująca jest informacja o wypowiedziEdmunda Klicha, szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, akredytowanego przy rosyjskiej komisji MAK o stwierdzeniu czasu faktycznej śmierci ofiar tej katastrofy. Szokujące jest również to, jak się o tym dowiadujemy: z rosyjskiej prasy!
Wbrew dotychczasowym oficjalnym twierdzeniom, że nikt nie przeżył katastrofy ani o minutę, okazuje się, że niektóre ofiary konały jeszcze w ciągu 10 -15 minut od momentu zderzenia samolotu z ziemią.
Cytuję:
Z zaświadczeń o śmierci, niektórych członków polskiej delegacji, wynika opóźnienie zgonów o 10-15 min. Głowa polskiej komisji od wypadku lotniczego Tu-154 Edmund Klich wyjaśnił: „niektórzy pasażerowie prawdopodobnie skonali jakiś czas po katastrofie, jednak w czasie upadku ulegli obrażeniom, nie dającym szans na przeżycie”. [Zob. pełen tekst wpolityce.pl/.../10_04__Smolensk__Niektorzy_mogli_przezyc_zderzenie_z_ziemia_.html]
Jeśli to prawda, jeśli te fakty są rzeczywiście udokumentowane, jeśli te dokumenty są wiarygodne, to pytam, dlaczego nie było żadnej akcji ratunkowej na miejscu? Dlaczego lekarze nie ratowali rannych, dopóki biły ich serca? Dlaczego pozwolono im umierać, samym, w mękach, nie udzielając żadnej pomocy? A może to jednak prawda, że z miejsca katastrofy odjechały trzy karetki pogotowia na sygnale, z trzema rannymi osobami?
Pamiętamy, że minęło niemal dziesięć minut zanim podano oficjalną informację o katastrofie i dotąd nie wiemy, dlaczego, skąd to opóźnienie? Dlaczego wówczas podano błędny czas katastrofy? Co tak naprawdę działo się przez te długie, dramatyczne minuty w podsmoleńskim lesie?
Mowa w artykule o "opóźnieniach zgonów", czyli chodzi o to, że pasażerowie spóżniali się, nie przybyli na czas na spotkanie ze swoją śmiercią!
Czy i kiedy dowiemy się, które to z ofiar katastrofę przeżyły? Czy to prezydent , śp. Lech Kaczyński, tak "opóźniał się" ze śmiercią?
„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka