W środę, 20 października, Sejm uczcił minutą ciszy śmierć Marka Rosiaka, zabitego wczoraj w Łodzi współpracownika posła do Parlamentu Europejskiego Janusza Wojciechowskiego. PiS zgłosił postulat, by oświadczenie w sprawie tragedii w Łodzi mogło zostać ogłoszone na początku posiedzenia Sejmu. "Sytuacja jest nadzwyczajna i wydawało nam się, że uzyskamy na to zgodę.Niestety, nie uzyskaliśmy zgody, a przepychanie się z marszałkiem o to, czy się ma prawo, czy się nie prawa zabrać głosu naprawdę nie ma żadnego sensu"- powiedział Kaczyński (cyt. za Newsweekiem). Odbyło się jeszcze na wniosek PIS nadzwyczajne posiedzenie połączonych sejmowych komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz ds. służb specjalnych, podczas którego służby policyjne przekonywały się wzajemnie, że właściwie nic się nie dzieje.
Marszałek Schetyna, który odmówił prawa głosu prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, zamiast tego zaplanował jako pierwszy punkt porządku dziennego w czwartek rano, 21 października, specjalne wystąpienie Prezesa Rady Ministrów, Donalda Tuska, który ma przedstawić w imieniu rządu informację, dotyczącą okoliczności tragicznych wydarzeń w łódzkim biurze Prawa i Sprawiedliwości. Wówczas inni posłowie będą mieliprawo do wygłoszenia jedynie 10-minutowych oświadczeńw imieniu klubów i 5-minutowych oświadczeń w imieniu kół.
Natomiast w Parlamencie Europejskim w Strasburgu nie tylko uczczono minutą ciszy śp. Marka Rosiaka, nie tylko wysłuchano wystąpień posłów PIS, Janusza Wojciechowskiego oraz Michała Kamińskiego, ale przede wszystkim podjęto specjalną uchwałę, potępiającą ten akt politycznej agresji. A czy Sejm podjął w tej sprawie jakąś uchwałę?
Wielu europarlamentarzystów innych krajów składało na ręce posłów PIS wyrazy współczucia. Zdarzenie to spotkało się również z ogromnym zainteresowaniem dziennikarzy.
Wygląda na to, że w polskim Sejmie mniej jest zainteresowania dla tego, co mogliby w tej sprawie powiedzieć ci, których ona bezpośrednio dotyczy, posłowie opozycji.Wnioski PIS przyjmuje jedynie pod naciskiem i zachowuje się, jakby to nie była jego sprawa.
„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka