Mieszczuch7 Mieszczuch7
694
BLOG

Boimy się pana prezydenta

Mieszczuch7 Mieszczuch7 Polityka Obserwuj notkę 13

Obawy posłanki Elżbiety Jakubiak co do obecności prezydenta Komorowskiego na jutrzejszych uroczystościach pogrzebowych w Łodzi podziela wielu z nas. Nie tylko ona boi się "spotkania skłóconych światów polityki" na pogrzebie Marka Rosiaka.Zastanawiamy się, jak się zachowa pan Komorowski, czy uda mu się wreszcie wejść w rolę prezydenta wszystkich obywateli, czy będzie nadal występował w roli wysokiego reprezentanta Platformy Obywatelskiej? Jeśli zabierze on głos w Archikatedrze łódzkiej, czy będzie znów eksperymentował i żartował z przeprosin, czy będzie sobie robił żarty z pogrzebu, czy będzie prowokował i dowodził, jak w swym liście, że ta zbrodnia mogła wydarzyć się wszędzie i że każdy powinien uderzyć się we własne piersi? On sam jednak nie zrobił własnego rachunku sumienia, w swoje piersi się nie uderzył, więc zgoda co do jednego: ma on rację, że nie jest wiarygodny. I to wywołuje ogólne zniesmaczenie.

Czy zachowa się prowokująco i będzie próbował rozmywać i zrzucać odpowiedzialność  na premiera Kaczyńskiego, który był właśnie głównym celem mordercy? Czy po prostu zachowa się jak zwykle, czyli bez delikatności, bez należytego szacunku wobec rodziny i bliskich ofiary? Pojawiły się już w mediach komentarze, z których przebija oczekiwanie na to, że uda się tam sprowokować Kaczyńskiego do jakiegoś "zachowania"... a kamery to sfilmują i będzie znowu jazda!

On też się obawia tej sytuacji i dlatego planuje wzięcie udziału tylko w mszy w katedrze, boi się wejść w tłum na cmentarzu. W kościele chronić go będą nasze zasady, skupienie na modlitwie. Być może ochroniarze otoczą go  murem, może ustawią wokół niego rząd barierek,  jak przed Pałacem Prezydenckim? Jeśli jednak padłyby pytania o prawdę, słowa prawdy trudne do zniesienia albo tylko milczący ostracyzm dałby mu się za mocno odczuć... to z kościoła może on przecież uciec bocznym wyjściem, przez zakrystię,  podobnie jak kiedyś przed powodzianami uciekał tylnym wyjściem! Oczywiście, w kościele też może dojść do jakichś niezręczności, bezczelnych, fałszywych gestów, sprowokowanych przez niego specjalnie. Czy prezydent Komorowski wyskoczy do Kaczyńskiego z łapskiem do fałszywego gestu pojednania, na znak pokoju?

Pewnie bardziej jednak trzeba się bać, że zaliczy on  kolejną wpadkę i znów żałośnie ośmieszy urząd prezydenta, z uszczerbkiem dla powagi sytuacji. Obciachem samym w sobie jest wpraszać się na uroczystości tych, których się obrażało. Co obciachowy prezydent jeszcze potrafi ponadto? Czy będzie się zabawiał rozmową z którymś z kolegów i zaśmieje się, jak przed trumnami wracających do kraju ofiar tragedii smoleńskiej? Czy jedynie przekręci cytowany wiersz tak, że wystrzeli z grubych armat? Czy zatryumfuje ton ulgi w jego mowie pogrzebowej? Co mu się znów wymsknie?  Czy walnie tak, jak niedawno, kiedy radził studentom piwo w "Harendzie" zamiast taniego obiadu w barze uniwersyteckim? Może przypomni mu się, że jego kumple wymykali się z niedzielnej sumy na papieroska za kościołem? Jaki obciach znów nam zafunduje?

 

http://www.tvn24.pl/11948,1,kropka_nad_i.html

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/prezydent_komorowski_potepil_zbrodnie_w_lodzi_166081.html

Mieszczuch7
O mnie Mieszczuch7

„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka