Wczorajszy dzień był dniem bardzo trudnym znów dla wielu z nas, kolejnym dniem żałoby i udręki. Na forach internetowych pojawiały się czasem komentarze, że podczas uroczystości pogrzebowych śp. Marka Rosiaka prezydent Komorowski nie do końca zachował powagę, że był ponoć znów rozradowany czymś. Oto jedna z takich obserwacji:
2010-10-28 20:48
~zyta
To czy Pan Komorowski przemowil czy nie przemowil na pogrzebie Pana Rosiaka to wylacznie Jego sprawa. Zastanawia mnie cos innego.Kiedy w Warszawie wynoszono z samolotu trumny tych, ktorzy zgineli w katastrofie pod Smolenskiem p. Komorowski byl jedyna osoba usmiechnieta od ucha do ucha. Mozna zobaczyc to na filmie. Dzisiaj ogladajac relacje z pogrzebu p. Rosiaka widac Pana Prezydenta znowu rozesmianego. Nie rozumiem co tego czlowieka tak smieszy w takich tragicznych momentach. Moze to jakas nerwowa reakcja?
http://wiadomosci.wp.pl/opinie.html?wid=12802208&kat=1342&title=Kaczynski-Rosiak-zginal-za-mnie-Komorowski-milczy&sort=1&oid=24683786
Tak piszą ludzie. Ludzie to widzą. Nie widzi tego, niestety, minister Czuma, Andrzej Czuma. Bez pardonu dociskał on posła do PE, Janusza Wojciechowskiego w "Rozmowach Rymanowskiego" w TVN24, żeby ten mu wymieniał kolejne wypowiedzi pana Komorowskiego, za które powinien przeprosić, powiedzieć, że ich żałuje. Wojciechowski najwyraźniej nie miał najmniejszej ochoty boksować się z nim, po pogrzebie swego bliskiego współpracownika. Faktycznie, wyliczanie tych "powiedzonek" pana Komorowskiego mogłoby być przykre i męczące. Wszystkich zresztą wymienić się nie da ani w takim programie telewizyjnym, ani w jednym poście.
Według mnie te wszystkie "powiedzonka" prezydenta Komorowskiego można zakwalifikować do trzech głownych grup: kłamstwa, obelgi i prymitywizm.
Powyżej mamy przykład na "trzy w jednym".
Zaklamanie, gdy jednocześnie udaje, że mu przykro. Żenująca była zwłaszcza sytuacja, gdy uśmiawszy się perliście przeszedł do oficjalnego przemówienia, pełnego wyrazów wspólczucia dla rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.
Obelga, bo takie zachowanie jest oczywistą obrazą dla zmarłego, dla rodziny i bliskich, policzkiem dla wszystkich żałobników.
Prymitywizm, bo to chamstwo jest po prostu, cóż tu gadać!
„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka