-"W kampanii SLD popełniło dwa błędy - ocenił były premier. - Przyjęło taktykę równego dystansu do PO i PiS, co było błędem. Trzeba było mówić, że Platforma to naturalny konkurent, a PiS to wróg - dodał Miller. Drugim błędem jego zdaniem było zwrócenie się w stronę młodego pokolenia. - Tymczasem w tym pokoleniu przegraliśmy - podkreślił polityk lewicy."
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/trojmiasto/to-ciezka-porazka-sld-popelnilo-dwa-bledy,1,4875640,wiadomosc.html
Były premier Leszek Miller ocenia, że sromotna porażka SLD była spowodowana tym, że przyjęto politykę "równego dystansu do PO i PIS". To oczywista bzdura i nieprawda. SLD nie traktował PO z żadnym dystansem, ale z naturalną atencją. NIe ma mowy o traktowaniu PO jako "naturalnego konkurenta", bo sam Miiller, jak i Kwaśniewski, pokazują raczej, że traktują PO jako naturalnego koalicjanta. SLD rywalizuje widocznie z PSL , a teraz z Palikotem, o wpływy przy PO. Natomiast pretensja o to, że nie traktowano niby PIS jako wroga jest całkiem chybiona. Sam Miller ma przecież na swoim koncie niezły dorobek wrogich, nienawistnych, agresywnych wobec Kaczyńskiego wypowiedzi.
Miller nie widzi swego błędu: okazuje się na koniec słabym politykiem, myli się fundamentalnie w swoich ocenach. Faktycznym błędem SLD było to właśnie, że nie był w opozycji, tylko się przymilał, kleił do PO. Pozostał więc w szarej strefie cienia za Platformą, jako ugrupowanie bez pazura, bez charakteru., niewidoczne i znikające już nie tylko w sondażach, ale i w wyborach. Błędem SLD było to, że zamiast krytykować PO i rząd, to opluwał, napadał na Prawo i Sprawiedliwość.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)