"Uwazam , ze na akcentach religijnych PIS duzo nie zyskuje a wiecej traci. Taki Palikot atakujac kosciol dostal a 10 % poparcie. Walesa noszac M. Boska w klapie przegral ze starym komunista Kwasniewskim. Uwazam , ze bledem bylo pozbywanie sie z PIS p. Kluzik czy Jakubiak I innych. Moim zdaniem, Ziobro powinien pozostac w PIS, ale p. Kaczynski musi mu pokazac jego miejsce. Jestem ateista, ale przyznaje , ze glosowalem na PIS." - napisał Czytelnik w komentarzu do mojego poprzedniego postu.
Już po raz nie wiem który slyszę taką argumentację, że Prawo I Sprawiedliwość przegrało wybory przez wyraźne pokazanie wartości, do jakich jest przywiązane, przez poparcie ze strony Kościoła, przez poparcie Radia Maryja i Ojca Rydzyka. Słyszę, że to błąd, bo młodzież wybiera raczej ten taki niby liberalizm w wydaniu Palikota, wolność do narkotyków, aborcji i modę na homoseksualizm. Jeśliby przyjąć taki pogląd, to by oznaczało, że Wałęsa powinien był odpiąć z klapy wizerunek Matki Boskiej i udać się z działaczami sportowymi na maraton po nocnych klubach, by stać się bardziej popularny? A premier Jarosław Kaczyński powinien był stanąć na czele hałaśliwej parady nawołująć do zalegalizowania marihuany albo epatować sztucznym penisem na konferencjach prasowych?
Kluzik i Jakubiak? Jak mógłby on znosić przy sobie obecność niby lojalnych współpracowników, którzy za jego plecami prowadzili rozmowy z kimś, kto najbardziej obrzydiwie uwłaczał pamięci jego śp. Brata, Lecha Kaczyńskiego? Musiałby rzeczywiście, jak go posądzają niektórzy, zamiast twarzy pokazywać różne maski!
Cokolwiek zostanie zdecydowane w sprawie Ziobry i spółki, nie wiem co, ale zamiast pokazywania im ich miejsca, lepiej byłoby "skazać ich" na pewne "roboty społeczne" na rzecz partii, żeby odrobili stracone w opinii publicznej i w mediach punkty przez te nieodpowiedzialne wywiady i wyskoki. Niech Kurski teraz pobryluje w mediach, żeby naprawić, co zepsuli, jakimś nowym zabawnym bon motem! Niechby panowie udowodnii nam teraz, czy faktycznie im zależy na jedności, na partii!
Czytelnikowi nie przeszkadzała jednak ta "kościółkowatość", pomimo że przedstawia się jako ateista, by zagłosować na Prawo i Sprawiedliwość. Dlaczego? Może jednak, tak naprawdę, to nie w tej Matce Boskiej problem?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)