Blog
Smoleńsk - chcemy prawdy! Dlaczego musieli zginąć?
Mieszczuch7
39 obserwujących 847 notek 809672 odsłony
Mieszczuch7, 3 września 2017 r.

Czy leci z nami pilot? Polskie władze wobec próby jądrowej Korei Północnej

1709 101 0 A A A

Mija 10 godzin od "całkowicie udanego" szóstego testu bomby wodorowej, oznaczającego "znaczący postęp" nuklearnego programu Korei Północnej, a wciąż nie ma żadnej reakcji, żadnego głosu w tej sprawie polskich władz. Sprawdziłem portale i konta twitterowe prezydenta, premier i ministra spraw zagranicznych - nie ma nic, kompletnie nic!

Osierocony polski obywatel musi szukać słów liderów innych państw i organizacji, zdany jest na liderów innych państw! Zdezorientowany pomiędzy głosami rozkładającymi się od kategorycznej opcji siłowej (Trump) do stanowczej opcji "siły spokoju" i "zachowania zimnej krwi" (Putin), polski obywatel może mieć różne wątpliwości i obawy, przede wszystkim zaś tę, co z nami w tej sytuacji, czy grozi nam ona III. wojną światową i czy Polsce grozi to, że będzie w nią wciągnięta? Podczas gdy padają jedno po drugim oświadczenia Trumpa, premiera Japonii Shinzo Abe, chińskiego rządu, niewiele wnoszące, to prawda, ale też Macrona apele do NZ,  oraz potępiające głosy innych przywódców, polskie władze ciągle milczą. Odnotować można na marginesie, że to, iż zdarzenie to pominął w swoim dzisiejszym przemówieniu przywódca Komunistycznej Partii ChRL Xi Jinping, jest od razu podkreślane i różnie interpretowane...

Ale wróćmy "à nos moutons". Czy nasze władze wychodzą z założenia, że "moja chata z kraja", czy z punktu ustawiają się na pozycji tych, których głos się nie liczy w sprawach wielkich mocarstw? My powinniśmy zabierać głos właśnie w takich sprawach, sprawach wojny i pokoju, pokazywać, że mamy nasze zdanie i budować silniejszą nasza pozycję. Mamy tytuł do tego ze względu na naszą historię, naszą daninę krwi w poprzednich wojnach światowych i pół wieku oporu w sowieckim obozie pracy, zwanym PRL. Nikt nie ma większego tytułu do tego, by przemawiać na rzecz pokoju. Mamy  do tego tytuł również ze względu na nasze zobowiązania w NATO i wiodące miejsce wśród sojuszników USA. Nasi żołnierze biorą udział w ramach NATO o ONZ w różnych działaniach na całym świecie, czy więc ich matki powinny obawiać się wysłania ich do Azji?

To jest również nasz problem. Drobne z pozoru rzeczy, jak te oficjalne oświadczenia, mają znaczenie. Polska nie powinna zachowywać się jak zagubione dziecko w rodzinie światowych liderów, bo będzie zawsze traktowana jak dziecko, jakiś niesforny bękart! Czy mamy strategów, którzy opracowują różne warianty rozwoju sytuacji w Azji i adekwatne warianty postępowania dla Polski? Gdzie oni są, jakie są ich wnioski?

Moim zdaniem prowadzony za pomocą bomb wodorowych dialog koreańsko - amerykański jest szalenie nieodpowiedzialny i może w każdej chwili przerodzić się w wybuch wojny światowej. Jeśli Trump łudzi się, że dalsze sankcje, większa presja pomoże, to się myli, bo ona tylko bardziej mobilizuje północno koreański reżim. Jeśli Trump łudzi się, że może położyć kres północno koreańskiemu terroryzmowi jednym celnym uderzeniem w ośrodek, z którego te bomby są wysyłane w kierunku Japonii, w świat, to pora, by ktoś mu uświadomił, jakie to wywoła dalsze skutki. Czy Chiny pozwolą sobie mieszać we własnym regionie? Czy Rosja pozwoli USA na takie harce? Nie sądzę. Już dziś Moskwa grozi dalszą eskalacją działań.  

Minęło 11 godzin i wciąż cisza, milczy Duda, Szydło, Waszczykowski. Dziennikarze jedynie relacjonują reakcję USA i możliwe rozwiązania. A my, Bracia Podatnicy, możemy sobie smuć wszelkiego rodzaju domysły, jak blisko jesteśmy jakiejś kolejnej katastrofy. Sytuacja jest niebezpieczna, obawy są uzasadnione. Jednak możemy tylko w głowie stawiać sobie pytanie: "czy leci z nami pilot"?   

Opublikowano: 03.09.2017 16:12. Ostatnia aktualizacja: 03.09.2017 16:54.
Autor: Mieszczuch7
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Gucio Pucio, raczy Pan wróżyć ludziom, pracownikom we Francji "zmiażdżenie przez armię" i...
  • Bardzo ciekawy wywód, proszę mi powiedzieć, jak Pan do tego doszedł? Na czym Pan opiera...
  • vist66 No właśnie, do czego doprowadzi takie "testowanie" społeczeństwa? I czy takie...

Tematy w dziale Polityka