Wszyscy jesteśmy obywatelami
“Człowiek nie jest w stanie pracować, gdy nie widzi sensu pracy, gdy sens ten przestaje być dla niego przejrzysty, gdy zostaje mu niejako przesłonięty. Praca ludzka stoi w pośrodku całego życia społecznego. " Jan Paweł II
44 obserwujących
915 notek
964k odsłony
749 odsłon

Trzaskowski w Gdańsku bawi się na nasz koszt w politykę. Warszawa opuszczona

Wykop Skomentuj26

Rafał Trzaskowski miał być prezydentem warszawiaków, wszystkich warszawiaków. Także tej połowy warszawiaków, która na niego nie głosowała. Tymczasem widzę, że przeniósł się do Gdańska i wspomaga tamtejszych mieszkańców. A z tyłu głowy chodzi mi przykra myśl, że nie tylko, że zdradza Warszawę, ale że robi to jeszcze na jej rachunek, na mój i Twój rachunek, Bracie Podatniku.

Gdańszczan, ale i mieszkańców innych miast, Trzaskowski chce uwodzić kolejnymi obietnicami. Cytuję jego słowa: "Musimy od rana do wieczora rozmawiać z ludźmi, prezentować im propozycje, zależnie kto czego potrzebuje." Trzaskowski obieca każdemu wszystko, wszystkim każdą rzecz. Obiecywać będzie od rana do wieczora, w świątek  i piątek, aż do październikowych wyborów. Warszawiacy już się przekonali, jak to działa.  Obiecywał rozbudowę metra, pełne dopłaty do tzw. kopciuchów, podwyżki dla nauczycieli i odbudowę stadionu Skry, bo warszawiacy chcieli to usłyszeć. Zaraz po wyborach rozwiał ich złudzenia. Najlepszy numer Rafał Trzaskowski wyciął warszawiakom z bonifikatą przy przekształcaniu nieruchomości we własność: przed wyborami wynosiła 98 procent, a w trzy tygodnie po wyborach - 60 procent. Na takiej wiarygodności chce on opierać dalszą agitację?

Spotkania, w których w ostatnich dniach bierze udział Trzaskowski, są - pod przykrywką uroczystości 30. rocznicy kontraktowych wyborów - kampanią wyborczą PO. Na przykład, prezydent "wolnego miasta Gdańsk", Dulkiewicz, nazywa te ich działania "wojną", cytuję:  "Jeżeli chcemy wygrać tę wojnę w październiku, musimy zakasać rękawy." A Trzaskowski jej wtóruje:  "wykonamy swoją robotę, musi być mobilizacja 100%". I dalej sobie kadzi: "Jestem wrogiem nr 1 prezesa Kaczyńskiego". Zagrzewa do walki: "Oni nie wygrają, PiS-owi nie pójdzie dobrze w wyborach, bo się w 100% zmobilizujemy, a nie tylko w 62%."

Nie ma wątpliwości, to był wczoraj w Gdańsku wiec wyborczy PO, czy też KE, jeśli się utrzyma. Nie ma absolutnie żadnych nawet pozorów, że Trzaskowski reprezentował tam warszawiaków, wszystkich warszawiaków. 

Za nasze podatki robi on kampanię PO, robi politykę, i robi ją  - uwaga - w imieniu jakoby wszystkich, ogółu samorządowców, bo wypowiada się za nich: "Jako samorządowcy wykonamy swoją robotę, musi być mobilizacja 100%". Samorząd to Rafał! A na jaką to wojnę, przeciw komu on te samorządy chce wyprowadzać? Chce przeciwstawić samorządy rządowi, doprowadzić do anarchii, czy rzeczywiście, jak groził Lech Wałęsa - do wojny domowej? Chce z budżetu miasta finansować kampanię wyborczą PO w wyborach parlamentarnych? A gdzie jest w tym wszystkim zasada neutralności politycznej i światopoglądowej organu samorządowego? 

Wygląda jednak na to, że te wszystkie zajęcia Trzaskowskiego-polityka są dla niego zbyt obciążające, męczące, biorąc pod uwagę, jak się żałośnie prezentował po ostatnim weekendzie, podczas odsłonięcia tablicy pamiątkowej: w rozmemłanej koszuli, bez krawata, powypychanych jak wory spodniach, nieświeży na pysku. Szewski poniedziałek? Podobnie wygląda też Warszawa, bramki w metrze poklejone taśmą, a z przepełnionych koszy na samym Trakcie Królewskim, wizytówce stolicy,  śmieci wypadają i walają się po chodnikach. Na to widać kasy nie ma! Warszawa jest bez gospodarza, opuszczona.





Wykop Skomentuj26
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka