Nowoczesna Demokracja Nowoczesna Demokracja
163
BLOG

FUNDUSZOWA FARSA, CZYLI PAŃSTWO W ROZKŁADZIE

Nowoczesna Demokracja Nowoczesna Demokracja Polityka Obserwuj notkę 3
Prokuratura zabezpieczyła majątek Wosia‼️???? Zajęto dom, samochód i rachunki bankowe???????? Zdaniem Wosia te działania to "akt represji". Panie @MWosPL nie masz pan co się oburzać, że zajęto panu konto, dom i auto, bo to nie jest bandytyzm jak pan twierdzisz tylko prewencja????‍♀️-w razie gdyby przyszło panu do głowy zwiać do Szmydta czy Romanowskiego.???????????? Przypominamy n, że od 17.IV.2017 roku obowiązuje konfiskata rozszerzona

FUNDUSZOWA FARSA, CZYLI PAŃSTWO W ROZKŁADZIE

W pewnym momencie historia przestaje być opowieścią, a staje się parodią własnej parodii. Właśnie tam odnaleźli się Michał Woś i Marcin Romanowski – duet tragikomiczny, aktorzy jednej roli w spektaklu pt. „Jak rozmontować państwo i obrazić zdrowy rozsądek”. Scenariusz? Reformy Ziobry. Reżyser? Kaczyński. Widzowie? Zdezorientowany naród.

WOŚ, CZYLI CNOTA Z FUNDUSZEM NA WYCIECZCE DO CBA

Michał Woś, chłopiec z zapałem i z gestem, uznał w swoim czasie, że najlepszym zastosowaniem 25 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości będzie sfinansowanie szpiegowskiego oprogramowania Pegasus dla CBA. Bo jak wiadomo – ofiary przemocy domowej i osoby opuszczające więzienie najbardziej potrzebują podsłuchu na iPhonie.

Woś, wiceminister z nominacji Ziobry, dziś bohater aktów oskarżenia, oburza się jak pensjonarka na letnim balu. Zajęto mu majątek? To represje! Poręczenie 200 tys. zł? Skandal! A to przecież on, własnoręcznie, z sercem pełnym patriotyzmu, „altruistycznie ofiarował” (cytat!) państwowe pieniądze innemu państwowemu organowi. Rachunkowość z gimnazjum tłumaczyłby lepiej.

W TV Republika, jego naturalnym środowisku, rzucał groźby jak śnieżki: Żurek do więzienia, Tusk dożywocie. Gdyby jeszcze wiedział, że nie jest w grze komputerowej, tylko w realnym kraju z Konstytucją i systemem prawnym. Cóż, może wciąż czeka, aż Ziobro wstanie z politycznej trumny i zaśpiewa mu kołysankę z Ordo Iuris.

ROMANOWSKI – UCHODŹCA Z WŁASNEGO SYSTEMU

Marcin Romanowski to osobna kategoria człowieka. Eksportowy uchodźca polityczny z Polski do Budapesztu – jedyny znany przypadek, kiedy człowiek ucieka z własnej ustawy o funduszu, który sam nadzorował. Węgrzy dali mu azyl, bo stwierdzili, że w Polsce nie ma dostępu do uczciwego wymiaru sprawiedliwości. Problem w tym, że to on ten wymiar przez lata demolował.

Nie chodzi do Sejmu. Nie głosuje. Nie istnieje fizycznie w państwie, którego nadal formalnie jest przedstawicielem. Nie odbiera pensji – ale nadal prowadzi biura, pisze interpelacje, zatrudnia asystentów i publicznie ogłasza, że wróci, jak tylko odbuduje „prawo i porządek”. To jakby złodziej ogłosił, że wróci na miejsce zbrodni, ale dopiero, gdy znikną kamery.

Tablet sejmowy skonfiskowała mu prokuratura – i od roku nie może się do niego dostać. Być może to jedyne urządzenie elektroniczne w Europie, które przetrwało kontakt z Romanowskim bez trwałego uszczerbku na oprogramowaniu.

PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ: SYSTEMOWA IMPROWIZACJA

Zarówno Woś, jak i Romanowski, są dziećmi politycznej mutacji znanej jako reforma sądownictwa według Ziobry. Reforma, która zniszczyła niezależność KRS, powołała sędziów partyjnych, wyprała Trybunał Konstytucyjny do sucha i rozrzuciła Fundusz Sprawiedliwości jak konfetti na wiejskim weselu.

To, co dziś obserwujemy, to nie są pojedyncze skandale – to architektura bezprawia, zbudowana świadomie, z premedytacją i z pychą. Pegasus był tylko narzędziem – celem było zbudowanie nowego porządku, w którym władza nie odpowiada już przed obywatelem, lecz tylko przed własnym lękiem o utratę kontroli.

I ten lęk dzisiaj kipi. W oskarżeniach. W groźbach. W telewizyjnych tyradach o represjach i zamachach stanu. A kiedy się okazuje, że prawo – to prawdziwe – jeszcze istnieje i potrafi ścigać nawet posła, nagle w państwie PiS słychać płacz i zgrzytanie zębów.

EPILOG: WIELKIE UCIECZKI I MAŁE UMYSŁY

Woś z aktami oskarżenia, Romanowski z biletem w jedną stronę do Orbánlandii. Obaj z dumą opowiadają o patriotyzmie, uczciwości i walce o prawdę. Obaj zasłaniają się flagą i Bogiem, kiedy kończy się logika, a zaczyna krata.

Kiedyś trzeba będzie postawić pomnik Funduszowi Sprawiedliwości – jako największemu eksperymentowi politycznego cynizmu w III RP. Ale najpierw trzeba postawić tych, którzy go rozkradli – przed sądem.

Smacznego. Dziś serwujemy bigos z funduszu i kiszoną hipokryzję po węgiersku.image

imageimage

1.Nie banuje- pisz co chcesz w komentarzach, 2. Nie masz poczucia humoru ? Nawet nie czytaj moich notek, dbaj o swoje zdrowie psychiczne, przejdz dalej, tkwij w swojej bance i "zgranych", powtarzalnych, nieefektywnych- teoriach. 3. Żyjesz w swojej bańce politycznej, masz poglądy ? Fajnie ! U mnie znajdziesz tylko wizje, kreatywność i niedaleko wybiegające w czasie przewidywania. 4. Znajdziesz tez oczywiście oczywista satyrę i sarkazm na politycznych i groteskowych kretynów. Ktorych jedynym życiowym osiągnięciem jest trwanie jak najbliżej koryta z publicznymi pieniędzmi... "Dobry polityk musi umieć przepowiedzieć, co będzie się działo jutro, za tydzień czy za rok, i musi umieć wytłumaczyć, dlaczego nie zaszło to, co przepowiedział" /W. Churchill /

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka