Tenże to odważny bloger, napisał w komentarzu do mojego wpisu stek bzdur, ale mu nie odpiszę, "bo, wicie rozumicie", ... , PiS w pełnej krasie.
catrw
14 września 2026, 21:51
@nudna-teoria
Podstawowe pytanie czy naruszono prawo i Konstytucje RP?
1. Prezydent RP ma swoje prerogatywy, które bardzo precyzyjnie określa Konstytucja RP,
2. Prezes Julian Przyłębska spełniła wszystkie wymogi formalne,
3. Ocena wiedzy prawniczej, proszę nie uprawiać publicystyki "powinni oni wyróżniać się wiedzą prawniczą" była dobrym sędziom i o tym świadczą dokumenty.
4.Prezes ma prawo do organizowania pracy instytucji i meblowania swojego gabinetu.Pan tak poważnie: "...Więc nie o zemstę chodzi, lecz restytucję państwa prawa. Nawet jeśli to ułomnie wychodzi, jest to droga lepsza niż Kaczyńskiego droga ku dyktaturze...."
ad.
1. Jak wiemy, ale najwyraźniej nie wszyscy, prerogatywy prezydenta nie są boskie. Nie ma żadnej prerogatywy by wpływać na kształtowanie TK. Konstytucja tego nie przewiduje, co stwierdził nawet (ex)komunistyczny prokurator Stanisław Piotrowicz.
2.Nie była nawet przeciętnym prawnikiem. Czyli nie spełniała wymogu formalnego.
3. Przeciw powrotowi tejże "wybitnej prawniczki" do orzekania było kolegium jej macierzystego sądu; z powodu ponadnormatywnie wysokiego odsetka skutecznych odwołań, w których podkreślano błędy w orzecznictwie. I o tym świadczą dokumenty.
4. Ten prezes wpierw musi być powołany zgodnie z prawem. Skoro w składzie TK były osoby bez wymaganego prawem mandatu, to tak ukształtowany sąd nie był sądem konstytucyjnym. Wynika to wprost z (opublikowanego jako musztarda po obiedzie) wyroku TK z roku 2015.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)