Nie rozumiem jednego. Jest tu cała masa zawodowych dziennikarzy i prawie wszyscy piszą o tym samym. Komentują obficie dosłwonie wszytsko, ale najczęściej tego co nie ma najmniejszego znaczenia.
Kogo interesują dogłębne pseudoanalizy polityczne? przecież i tak z tego nic nie wynika. Przedstawiajcie fakty a wnioski ludzie sami wyciągną.
Jaki ma sens zapraszanie różnych analityków na bierząco do studia i rozwodzenie się nad tym co znaczy odejscie Dorna czy powołanie Kaczmarka?Trzeba czymś zapełnić czas antenowy i papier, ale czy nie macie - drodzy dzienniakrze - poczucia wewnętrznej pustki i bezcelowości waszych wywodów?
O polityce piszcie ,ale tak żeby uświadamiać obywateli ,że ona jest ważna. Np.czym są samorządy, wybory itd. W sposób ciekawy możecie zachęcić ludzi do wielu pozytywnych działań. Nie chce się Wam dlatego,że trzeba usiąść i się zastanowić jak to napisać. Wiadomo, że łatwiej jest obsmarować tego czy innego ministra. Szkoda,że Oni Was nie mogą oceniać.
Może by tak o problemach społecznych i ważnych dla ludzi sprawach zacząć/ pisać. Jest tyle do zrobienia. Możecie być inicjatorami różnych ważnych debat publicznych, ale po co. Lepiej napisać pseudoartykuł prównując J. Kaczyńskiego do Busha czy o Wołku i kłótni w radio z Żakowskim albo o tym,że Rokita odchodzi z PO.
Drodzy dzienniakrze... macie takie narzędzie w ręku, ale nie potraficie go właściwie używać. Nie dociera do Was, że to co większość z WAs uprawia to plotkarstwo i bicie piany?
Dziennikarstwo na poziomie to takie które naprawia świat. Szkoda,że mało ludzi to rozumie.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)