do-rosoła do-rosoła
142
BLOG

Pokora: cnota niedoceniona

do-rosoła do-rosoła Polityka Obserwuj notkę 17

Często spotykamy ludzi którzy mają zdanie na każdy temat. Głoszą swoje poglądy przekonani o ich słuszności. Nie mają cienia wątpliwości, że przekazują nam prawdę objawioną. Jedni robią to świadomie, inni nieświadomie. Nie wiadomo która kategoria jest gorsza. Komu współczuć a kogo potępiać. Boję się ludzi wszystko wiedzących. Są arogantami. A związek między arogantem i ignorantem jest widoczny gołym okiem. Boję się ludzi lekkomyślnych. Są groźni. A związek między lekkomyślnością a śmiercią jest oczywisty.

 

Boję się lekarza który mówi pacjentowi, że wszystko jest w porządku i lekceważy powtarzające się skargi chorego na złe samopoczucie. Tego samego wieczora jest wzywany do stwierdzenia jego tajemniczego zgonu.

Boję się nauczycielki która widząc siniaki na ciele dziecka i jego smutek nie próbuje się czegoś więcej dowiedzieć. Kilka dni później uczestniczy w jego pogrzebie po skutecznej próbie samobójstwa.

Boję się elektryka który naprawia po raz pierwszy w życiu pralkę nowej marki, ale nie chce czytać instrukcji „bo proszę pani ja to wszystko wiem”. Tego dnia pani robi ostatnie pranie w swoim życiu.

Boję się agenta nieruchomości który zapewnia klienta, że wszystko sprawdził  i dom jest nasz po złożeniu podpisu na umowie. Za jakiś czas spotyka się ze swoim klientem w sądzie.

Boję się dziennikarza który odważnie ujawnia tajemnicze fakty i autoryzuje je własnym imieniem i nazwiskiem. Za chwilę dowiadujemy się, z innych źródeł, że „fakty” są plotką.

Boję się urzędnika który oznajmia 87 letniemu obywatelowi, że trzeba wrócić z innymi pieczątkami i nowymi drukami bo te nie obowiązują. Obywatel drżącym głosem tłumaczy, że wczoraj tu był i to są właśnie te nowe druki, ale urzędnik ich nie przyjmuje. Miesiąc później zdjęcie obywatela znajduje się na pierwszej stronie lokalnej gazety pod głośnym tytułem: ofiara syna burmistrza.

 

Jak ci ludzie później się tłumaczą?

 

Lekarz mówi, że nie będzie przecież każdej banalnej dolegliwości sprawdzał. Bez przesady. Nauczycielka owszem zauważyła, że dziecko było ostatnio smutne i jakby jakieś wycofane, ale przecież nie będzie szukać patologii w każdym posiniaczonym dziecku w złym humorze.

Dziennikarz mówi,  sorry. To Wypadek przy pracy.

Agent nieruchomości uczciwie twierdzi, że jest nowy. Ale uznał, że nie ma co się fatygować do  sądu rejonowego żeby sprawdzić księgę wieczystą bo uzyskał informacje z pewnego źródła.

Elektryk posiada ogromną wiedzę i nic go nie zaskoczy. Wszystkie pralki są takie same. Jest mu przykro, że finał był tragiczny.

Deficyt pokory można też zauważyć u niektórych komentujących w salonie. Można zauważyć,że ludzie posiadający największą wiedzę są najbardziej pokorni i skłonni do refleksji. Ciągle się uczą i szukają prawdy. Ważą słowa. Posiadają cnotę pokory. Inni, ci „niepokorni” , rzucają obelgami, oskarżają ludzi głoszących odmienne poglądy o bezmyślność i manipulacje.

 

Co  łączy sprawców tych wydarzeń? Nie dopuszczają możliwości popełnienia błędu.

 

Tym ludziom brakuje pokory. Pokory wobec wiedzy. Wobec życia. Czy uważacie, że pokora czyni was nijakimi, bylejakimi? W oczach arogantów ignorantów pewnie tak, ale dlaczego mamy się nimi przejmować? Czy nie lepiej jest się pochylić skromnie nad swoją słabością i być świadomym swoich ograniczeń?

      
do-rosoła
O mnie do-rosoła

Ewoluuję i ewaluuję. Kocham Polskę,ale jej nie rozumiem. p.s. przepraszam za błędy orto. i gramatyczne od 20.05.07 statystyki pozycjonowanie Pokora: cnota niedoceniona Rozmowa z bratem o cichym zabójcy I am a proud friend of Persia Pamiątka z PRLu Imieniny w Pracy Do dziennikarzy profesjonalistów 13 Grzechów Głównych Służby Zdrowia Plagiaty ważniejsze od WSI Państwo Wyznaniowe Nie wiem Diabłu ogarek: 6 i 10 Dealerzy Marzeń Polska Bylejakość Tacy sami a ściana między nami

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka