Obeta.obserwatorium beta7.2 Obeta.obserwatorium beta7.2
98
BLOG

Co to za kraj, w którym sędziowie TK są doprowadzani do pracy w asyście policji?

Obeta.obserwatorium beta7.2 Obeta.obserwatorium beta7.2 Polityka Obserwuj notkę 11

Nowo wybrani przez Sejm sędziowie TK dzisiaj po raz drugi udali się do budynku TK, żeby rozpocząć swoją pracę. Zostali dowiezieni busem w asyście policji i to policjant musiał najpierw negocjować kwestię wpuszczenia sędziów do budynku ze strażnikami. W końcu bus zajechał na teren trybunału i sędziowie weszli do budynku. Prezes TK odmawia jednak przydzielenia im biur i obowiązków, bo prezydent odmawia wykonania swoich ustawowych obowiązków, żeby pisowscy nominaci w TK wprowadzeni tam bezprawnie za poprzedniej władzy zachowali jak najdłużej w nim większość i Jarosław Kaczyński mógł mieć nad nim kontrolę. Prezydent nie wykonał swoich obowiązków, ale prezes TK, Bogdan Święczkowski, uznaje, że to tych sędziów należy ukarać i nie dopuszczać do pracy. Ciekawe co by zrobił, gdyby sytuacja była odwrotna i to od sędziów TK wybranych przez pisowską większość (gdyby taka była) prezydent nie przyjął ślubowania? Nie ulega żadnym wątpliwościom, że wtedy wiedzieliby jak to poprawnie zinterpetować.

Tak czy owak, co to za kraj, w którym sędziowie TK są doprowadzani do pracy w asyście policji? Czy my jesteśmy jeszcze w Europie, czy już jesteśmy jakąś odległą azjatycką prowincją, albo jakąś afrykańską bananową republiką, w której władzę sprawuje ten, kto kupi więcej najemników z bronią? Jak to świadczy o nas jako o społeczeństwie? Czy to świadczy o naszej dojrzałości? Mądrości? Czy po prostu o tym, że nie dojrzeliśmy do demokracji i nie tylko demokracji, ale w ogóle do wolności, niepodległości, suwerenności, skoro ruska propaganda poprzez tylko z nazwy polskie media kieruje naszym życiem polityczym i społecznym paraliżując funkcjonowanie państwowych instytucji?

To wszystko można określić tyko jednym słowem: anarchia (jakież to polskie od czasu tzw. demokracji szlacheckiej, która doprowadziła kraj do upadku i rozbiorów, i do czego prowadzi znowu). To jest to w czym aktualnie tkwimy, ale czego eskalacja nam tak naprawdę dopiero grozi. Przecież jak oddamy władzę znowu w ręce tych ludzi, którym ją właśnie dlatego odebraliśmy ostatnio... czym innym to się będzie mogło jedynie skończyć? Na szczęście poparcie dla nich już nie wróci do stanu, w którym będą mogli rządzić samodzielnie, co nie znaczy, że niebezpieczeństwa już nie ma, bo ich potencjalni koalicjanci z tej samej strony politycznej nie są wcale lepsi pod innymi względami. Jak te dwie antydemokratyczne, antyeuropejskie, świadomie lub nie prorosyjskie opcje zejdą się u władzy... do czego to może dobrego doprowadzić? Dalszego konfliktowania nas z UE, stopniowego wyprowadzania z tej organizacji na rzecz czego? Czy poza UE/bez UE będziemy mieli większy wpływ... na naszych sąsiadów? Czy będziemy mieli większe możliwości gospodarcze i potencjał? Rozejrzyjmy się dookoła siebie i oceńmy obiektywnie, z której strony naszej granicy i dlaczego są bogatsze, bardziej wolne i demokratyczne społeczeństwa? Po zachodniej, czy wschodniej jej stronie? Na północ, czy na południe? I zastanówmy się gdzie chcemy być przez następne 10, 20 lat, bo w takim trybie dłużej nie pociągniemy jako niepodległy, suwerenny kraj. O to toczy się teraz gra i zaczynamy ją przegrywać, skoro jedni łamią ostentacyjnie prawo i Konstytucję, a karani są za to ci, którzy chcą jej bronić. A kto wygrywa? Posłuchajcie ich komunikatów, z jakim zadowoleniem po tamtej stronie, na Kremlu, w Budapeszcie (miejmy nadzieję, że w tym drugim miejscu już wkrótce to się zmieni) przyjmują działania Nawrockiego, PiS, Konfederacji i tej całej antyunijnej braci, która zamienia nasz kraj i rzeczywistość w sen wariata. Bo tylko w takim śnie sędziowie TK muszą być doprowadzani do pracy w asyście policji.

Śnijcie tak dalej, Polacy. Tylko nie narzekajcie jak się znowu przebudzicie z ręką w nocniku. A może myślicie, że już się przebudziliście i dlatego to wszystko? Nie, jeszcze nie. To was dopiero czeka, bo przez ostatnie trzy dekady byliście dopieszczani i hołubieni przez UE, sąsiadów. Dopiero teraz to się może zmienić i sami robicie wszystko, żeby tak się stało.


https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/kordon-policji-i-oczekiwanie-przed-brama-tk-nowi-sedziowie-weszli-do-budynku/gjf9wvl,79cfc278

...

Ostatni wolny blog na Salonie24, który jednak może być pierwszym blogiem nowej ery Salonu24/powrotu dawnego Salonu24: ery wolności wypowiedzi, cytowania, krytyki. Różnie z tym tutaj bywało, jak wszędzie, ale nigdy jeszcze aż tak źle. Dlatego stąd notorycznie usuwany przez Administrację, która łamie nasze konstytucyjne prawa do krytyki, cytowania Pisma Świętego w komentarzach (spróbuj zacytować Mt 18, 6-9), usuwają nawet cytaty ze swoich własnych wpisów redakcyjnych (sic!). Ta farsa uniemożliwia już praktycznie komentowanie na tym portalu. To, czy coś się tu zmieni na lepsze, zależy tylko od ciebie, od tego czy będziesz dalej milczał w obawie, że usuną ci konto, czy zaczniesz korzystać ze swoich konstytucyjnych praw. Wszystkim kont nie usuną! Im będzie nas więcej, tym trudniej będzie im ukrywać co się tutaj tak naprawdę dzieje. Usuną, założysz nowe, do dawnych wpisów i tak nikt nie zagląda, więc nie ma się co dla nich za bardzo poświęcać. Jeśli myślisz, że twoje konto cię przeżyje, przeczytaj lepiej uważnie ich regulamin (&10, pkt.3b). Nie musimy się tu udzielać, co nie znaczy, że mamy ignorować łamanie naszych podstawowych praw zapisanych w Konstytucji, w tym do publicznego i niczym nie skrępowanego wyrażania swoich poglądów religijnych, publicznego nauczania religii etc. A jak tu ktoś miałby nauczać Pisma Świętego skoro cytaty z niego są traktowane jak spam? W świecie, w którym łamane jest prawo do wolności krytyki i wypowiedzi, ktoś sprzeciwiający się temu jest przedstawiany jako spamer, troll i mąciciel reżimowego porządku opartego na cenzurze, represji i szantażu. Milcząc z obawy, że przylepią ci łatkę trolla, zrobisz to, na co właśnie liczą. To oni są trollami i spamerami, którzy łamią nasze konstytucyjne prawa. Nie pozwól im na to. W tym przypadku milczenie naprawdę nie jest złotem: to tchórzostwo, kunktatorstwo, liczenie na to, że inni za nas coś załatwią, a my potem będziemy mogli odgrywać wielkich demokratów. Tylko co powiesz, gdy cię zapytają: gdzie byłeś, gdy łamano nasze prawa i przywileje? Kogo wówczas poparłeś? Nikogo? Zachowałeś bezpieczną neutralność? W ten sposób poparłeś tych, którzy te prawa łamali. Milcz więc teraz i nie przypisuj sobie czyichś zasług. Myślisz, że nikt ci tego nie wypomni? Ja to zrobię na pewno. A i inni też się znajdą. Wybór należy do ciebie. Czas płynie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka