Ochłapczyca Ochłapczyca
788
BLOG

Dziady. Ustęp. Do przyjaciół Moskali.

Ochłapczyca Ochłapczyca Polityka Obserwuj notkę 28

Po pirsze.

Do Testu Ynteligencji Ochłapczycy zostaje dodane kolejne pytanie.

11. Czy twojemu kiblowi brakuje szczotki?

Oczywiście reguła pozostaje niezmieniona - odpowiedź TAK to dla ciebie informacja, że właśnie takich tutaj nie chcę. Wytentego stąd.

Wiecie, bo generalnie to proces srania nie zawsze jest kryształowo higieniczny. Czasem coś na tej muszli zostaje. Wiecie, ale ja i tak powiem.

Kiedy wczoraj spiłam się po ostatnim egzaminie maturalnym do nieprzytomności skończyłam jako Arielka, Mała Syrenka. Pół nocy trzymałam łeb w muszli i przysięgam: słyszałam morze. Stąd ta refleksja o szczotce. 

Apeluję do was ludzie: kupcie sobie szczotki i używajcie ich. To nie hańba wyczyścić po sobie muszlę. Raczej hańba mieć apetycznie zabrudzoną.

 

A teraz przejdę do właściwego tematu.

Widzę, że przewodniczący PIS-u był chamem. Normalnie wszyscy chyba PIS-owcy spodziewali się od miesiąca najgorszego: może wygrać Komorowski, a wraz z nim jego nastawione na całowanie Kremla w tyłek PO.

Bo teorie spiskowe teoriami spiskowymi, nie wiadomo jak to było. Nigdzie w końcu nie ma dowodu na to, że katastrofa była dziełem człowieka, ale nie ma też dowodu, że była ona dziełem, dajmy na to, natury, lub natury w postaci pilota. Ze wszystkich teorii spiskowych najbardziej przekonuje mnie ta, że Osama siedział na drzewie razem z Barackiem Husajnem i strzelali z procy do Tupolewa. No cóż, można i tak.

Ale wracając do rzeczy: zwolennicy złodziei księżyca musieli się ostro zdziwić. No, jak że to? Jaro daje zapianinony zaokularczony tekst a la Mickiewicz? Co on? Filomat i Filareta?

Pozwólcie, że przypomnę lekturę, której zdzierżyć ani przeczytać nie mogłam, bo za dużo trudnych słów miała. Dziady, a konkretnie ustęp „Do przyjaciół Moskali”.

 

„Gdzież wy teraz? Szlachetna szyja Rylejewa,

Którąm jak bratnią ściskał carskimi wyroki

Wisi do hańbiącego przywiązana drzewa;

Klątwa ludom, co swoje mordują proroki.

 

Ta ręka, którą do mnie Bestużew wyciągnął,

Wieszcz i żołnierz, ta ręka od pióra i broni

Oderwana, i car ją do taczki zaprzągnął;

Dziś w minach ryje, skuta obok polskiej dłoni.”

 

 

Dobra, dzieci. Ja wiem, że wy wiecie, kim był Mickiewicz. Pamiętacie jakąś Trzynastą Księgę, paryskie dziwki, syfilis i towiańczyków, albo i tych ostatnich nie.

 A wy wiecie, dzieci? Kim byli Rylejew i Bestużew?

Wiem, że co inteligentniejsi czytelnicy już złapali tekst. Cały sens notki. No to wynocha, możecie iść do Ściosa i zobaczyć, co mu fantazja ostatnio powiedziała, ode mnie już możecie wyjść. Już wiecie, co chcę powiedzieć.

 Jaro naprawdę daje do pieca mówiąc słowa „Do przyjaciół Rosjan”. Naprawdę wali po ryju dziękując im za współczucie i w tych samych czterech minutach wspominając o naszej narodowej bolączce, Katyniu.

I naprawdę mówiąc to wszystko pokazuje straszliwą, ale to straszliwą…

Klasę.

 Jeszcze parę lat temu Putin uważał, że upadek ZSRR był największą katastrofą, jaka mogła się dla świata wydarzyć. Zapomnijcie o śmierci Jezusa Chrystusa na Krzyżu.

Koleś zmartwychwstał.

ZSRR nie bardzo.

Tragedia. Histeria. Szlochy, spazmy i smarki.

Jakiś czas temu Putin stwierdził, że polityka sowiecka może nie była najgenialniejszą rzeczą na świecie. A teraz Kaczyński wyskakuje z takim orędziem.

 I zauważyłam, że PIS-owcy nie rozumieją jednej rzeczy. Że nie ma żadnego znaczenia, czy te słowa są szczere, czy nie.

 

Bo są publiczne.

Bo będą cytowane we wszystkich mediach.

Bo staną się opiniotwórcze. Bo poruszą najdelikatniejsze prądy polityki, których końce macek sięgają do ludzkiej podświadomości. I stamtąd zrobią swoje.

 

 Nie jest dziś ważne, czy Kaczyński mówiąc do Rosjan był cyniczny, czy prawdomówny, czy czajniczek zły i czy pianino się nie podobało. A, i okularki. Ważne, ze to powiedział. Tym samym pokazując tłumom i tumonom co sądzi na temat postrzegania Smoleńska jako rozrośniętego Sikorskiego, a Putina jako Lenina wersja 2.0 plus kurek z gazem.

 

Ale wiecie, skoro on tak mówi, to ja mu wierzę.

Bo ja generalnie ludziom wierzę. Jak demoty mówią, że Korwin-Mikke sam płaci za swoją kampanię to ja wierzę, albo jak widzę dane statystyczne też wierzę. I jak widzę procent obok informacji (np. z ustnego egzaminu z polskiego Ochłapczyca otrzymała 1148%) też wierzę.

 

I wierzę Kaczyńskiemu, że on naprawdę nie ma Rosjan za wilki w owczej skórze. Ani jakąkolwiek inną wersję trzody chlewnej, czyli kozła ofiarnego lub też czarne owce. Wierzę, że on apeluje do nas, Polaków, abyśmy dali se spokój z Katyniem. Dali se spokój z Sikorskim. Dali spokój z Katarzyną ze Szczecina i dali spokój z całą tą historią. Dziś mamy szansę się od nowa dogadać. Drugiej nie dostaniemy. Nie zmarnujmy jej.

               

Kaczyński jako polityk to rozumie – jeśli chodzi o Katyń, największymi jego ofiarami byli sami Rosjanie. Strzelili sobie samobója zdolnego przetrwać dziesięciolecia i ukręcili sobie powróz na szyję. Przestańmy my, Polacy, tym powrozem im w twarz rzucać i stołek podstawiać. Co jeszcze mają zrobić? Dać gaz za darmo? Odszkodowania dla prawnuków katyńskich?

 

I jak w ogóle śmiecie oskarżać tego zranionego śmiercią najbliższej osoby człowieka o cynizm? Jego wystąpienie po prostu nie mogłoby być skalkulowane. I jeśli podejrzewacie go o to wiedzcie – żeby kogokolwiek o cokolwiek podejrzewać trzeba samemu być do tego zdolnym. Dla mnie jego wystąpienie jest czymś wręcz oświeconym. Człowiek tkwiący w bólu tak potężnym, że rodzi się z niego siła. Siła by dziękować tym, których wszyscy chcą mieć za kozłów ofiarnych. Zrozumienie, że on sam nie może być jednym z tych plebsowatych idiotów, którzy teraz Rosjan nienawidzą albo kochają, bo nie umieją pośrodku, z dystansem.

 Dla mnie to wystąpienie jest piękne.

 

Jednak nawet, kiedy zakładam sobie, że mogło nie być szczere, myślę o jednym.

 

O dekabrystach. O Konradzie Rylejewie i Michale Bestużewie. Rosjanach sprzeciwiających się carowi.

Wiem, chcecie wierzyć, że jak jeden Chińczyk kłamie, to kłamią wszyscy, albo chociaż większość.

A po cholerę ja się dla was w ogóle wysilam? Po co ja to piszę?

Przecież wy nie będziecie wiedzieć, co ma ocalały złodziej księżyca do dekabrystów…

Ogłoszenie patrymonialne: Brzydka, otyła i pryszczata córeczka tatusia pozna pięknego, bogatego i inteligentnego pana, który będzie ją kochał po wsze czasy, nawet jak mu Lexusa o słupek rozwali. Żąda biżuterii i dowodów miłości. Najlepiej tak trzy razy dziennie... Zgłoszenia proszę zostawiać w komentarzach wraz z informacją o miesięcznych zarobkach. Nie usuwam komentarzy trolli. No co, własne będę kasować...? Jestem piwniczna. Nigdy nie ląduję na stronie głównej Salonu. ochlapczyca@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka