Na początek info lastminute: facebook chociaż w jednym okazał się być użyteczny.
Korwin-Mikke ma szansę w wyborach. Wyprzedza Kaczyńskiego. Na razie jeszcze nie rozumiem dlaczego, ale mam intensywne wrażenie, że pomogły mu Demoty. Bo sondaż wśród moich znajomych pokazuje jedną rzecz: mam znajomych idiotów. Nie mają pojęcia, czym jest UPR, ale wiedzą o tym, że Korwin-Mikke sam sobie finansuje kampanię.
Chyba zmienię znajomych. Lubię gdy ludzie są tacy jak Novalijka - nie komentują czegoś dopóki nie posiądą na ten temat fundamentalnej wiedzy. A kiedy słyszę gromy spuszczane na Wawel z ust ludzi, którzy nawet nie wiedzą kto był naszym ostatnim królem scyzoryk mi się w kieszeni otwiera.
Powiedzcie mi.
Czy wy też tak robicie?
Widzę, że ludzie są idiotami. Żadna nowość, powiecie, a ja się zgodzę, że to żadna nowość.
Zanim się zasięgnie informacji, skomentować. Zanim się dobrze pozna przyczyny, ocenić. Skrytykować negatywnie mając zły nastrój. Skrytykować pozytywnie, bo coś wam pochlebia.
Ekstra. Nic dziwnego, że kiełbasa wyborcza nadal działa. Tylko idioci mogą się na nią nabrać.
Czytałam kiedyś książkę, gdzie był pewien kraj, a w nim mężczyźni zobligowani do dotrzymania każdej przysięgi, którą powzięli na 'swe imię i honor'. Honor liczył się dla nich tak bardzo, że nie mogli po prostu nie dotrzymać nawet najbardziej absurdalnej obietnicy powziętej pod flagą 'imienia i honoru'.
Dobry wynalazek. Tutaj też by się przydało. Ileż kłamstw mniej by było.
PS. Ten kraj to było piekło, a ci mężczyźni to demony. I tylko ta przysięga wprowadzała nieco porządku w ich życia, gdyż jak to powiedział Pratchett - aby w nieuczciwej branży wysoko zajść trzeba mieć reputację człowieka uczciwego.
Asmodeusz :)
EDIT:
Nie chce mi się wierzyć w tę legalizację marihuany przez Korwina-Mikke, ale jeśli naprawdę jest to jego kiełbasa wyborcza, jest to kiełbasa wyborcza najbardziej niesmaczna jaką w życiu widziałam. Gorszą zobaczę tylko w wydaniu Komorowskiego jeśli w swoich spotach reklamowych ośmieli się on powołać na Smoleńsk.
Właśnie po tej marihuanie nie jestem aż tak pewna, czy zagłosuję na Mikke. Smutne.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)