P.T. P.T.
302
BLOG

Krótka rozprawa między Prezydentem i Premierem...

P.T. P.T. Polityka Obserwuj notkę 0

Broniu, mój miły, mam sprawę ważną,

Prezydent zrobił minę poważną,

Ciut zmarszczył czoło, spojrzał wnikliwie,

Powstał od biurka, nieco leniwie,

Słucham Donaldzie, w czym pomóc mogę,

Usiadł, założył nogę na nogę,

Nadstawił ucha, ciut obojętnie,

I się zamyślił, jak było pięknie,

Kiedy marszałkiem go nazywali,

Głowy mu wtedy nie zawracali,

Spał do oporu, się nie przemęczał,

A teraz Premier będzie mu jęczał,

O coś go prosił, czas mu zajmował,

Przecież jest królem i ma królować,

A nie załatwiać sprawy dla Polski,

Litwy, czy Łotwy, lub innej Rosji,

Kiedyś to z rana wyszedł na pole,

I spojrzał z dumą na swoją rolę,

Teraz przyjęcia, inne bankiety,

Lecz ma być głową… Państwa niestety,

Nagle się wybił z myśli wiodących,

Patrzy na Tuska, ten właśnie skończył,

Nie wiele myśląc, nie znając tematu,

Rzucił pokrótce: poprę to brachu…

 

P.T.
O mnie P.T.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka